Sprostowanie odc.1-4 (Apple TV+)
To jeden z najbardziej ekscytujących seriali tego roku. Ponownie na Apple TV+. Był "Uznany za niewinnego", "Kulawe konie" a teraz projekt z udziałem Cate Blanchett w reżyserii uznanego reżysera Alfonso Cuarona. Przyznam, że do czwartego odcinka nienawidziłem tego serialu za powolne tempo i usypiający klimat. Do tego wrzucenie kobiecego narratora, który tłumaczy nam co siedzi w głowie bohaterów. Nie lubię takich pomysłów. Zacznijmy jednak od początku.
Mamy uznaną dziennikarkę, która specjalizuję się w demaskowaniu niecnych postępków. Nagle trafia w jej ręce powieść, której treść przypomina jeden z jej najgorszych występków w życiu. Mowa tu o romansie, gdy była z synem nad morzem. Ona frywolna seksowna blondynka, a on trochę nieśmiały fotograf, który nie ma za dużych doświadczeń z kobietami. Na początku dostajemy napisy, że w serialu obejrzymy kontrowersyjne sceny erotyczne. Powiedziałbym, że one są bardzo intensywne i długie. Jakby chciano pokazać to pożądanie, które było między dwójką bohaterów. Tyle tylko, że chłopak widać, że się zakochuję (trudno mu się dziwić), natomiast kobieta traktuję to bardziej jako przygodę, bo ma dziecko i partnera. Opowiedziałem o wydarzeniach z przeszłości.
Dziś dziennikarka ma ustabilizowane życie i nikt by nie podejrzewał jej o taką frywolność. O tych wydarzeniach dowiaduję się jej mąż (Sasha Baron Cohen) i nie jest w stanie sobie z tym poradzić. Do tego stopnia, że w czwartym odcinku wyrzuca kobietę z domu, tłumacząc synowi, ze mama wyjeżdża w interesach. Ten dzisiejszy epizod dużo zmienił w moim odbiorze, bo był on przepełniony wydarzeniami, choć nie każdy wątek mnie interesował. To jeden z tych serialu, w który trzeba się wgryźć i przebrnąć te usypiające momenty. Jeżeli to zrobicie to będziecie albo zachwyceni albo tacy rozdarci jak ja.
Z jednej strony dostrzegam subtelność i hipnotyzujący klimat. Trochę przypomniał mi się film "Tamte dni, tamte noce" Luci Guadagnino. To mógłby być serial tego twórcy. Co do obsady to uważam, że trochę za mało jest Cate Blanchett a za dużo tych młodych aktorów, którzy jakoś nie powalają. Sasha Baron Cohen nie pasuję mi do swojej postaci. Ja w każdej scenie widzę Borata. Jak widzicie ten serial jest wielowarstwowy. To trochę toksyczna miłość. Ja przynajmniej tak z nim mam. Nie wiem czy go lubię czy nie...
Ocena: 7/10





Komentarze
Prześlij komentarz