Megalopolis

 



 "Substancja" to była prawdziwa petarda a co powiedzieć o najnowszym filmie Francisa Forda Coppoli. Z całą pewnością widzom nie przypadanie do gustu ten projekt, ponieważ ma niezwykle nietypową stylistykę. Coppola kliszowe wątki przedstawia w sposób barwny i niespodziewany. Taki, że nikt normalny nie wpadłby na pomysł by tak to pokazać w filmie. 





Historia skupia się na dwójce rywali. Zwalczają się wzajemnie i jeden drugiemu chcę pokazać kto ma większego. Z jednej strony burmistrz (aktor, którego możecie kojarzyć z "The Boys") oraz Adam Driver. On pojawia się ostatnio niezwykle rzadko. Widziałem go w jakimś filmie science fiction ale nie pamiętam tytułu. Córka burmistrza jest zafascynowana rywalem ojca i idzie do niego. Nie znamy jej motywacji ale z czasem jej celem jest zdobycie jego serca i bynajmniej nie w celu działania na korzyść ojca. Bardziej jemu wbrew. Mamy też kogoś na kształt króla. Nazywa się Crasuss (Jon Voight). Wygląda jak stary erotoman. Ma młodą żonę. W tej roli Aubrey Plaza. Ona ma tu praktycznie z każdym romans. Jej celem jest bogactwo i jest typową chorągiewką. Tam, gdzie zawieje, to ona podążą. Najpierw był Driver, potem Crasuss a na końcu jego wnuk. Wizualnie ten film to mistrzostwo świata. To typowo autorskie kino. Reżyser ma swoją wizję i ma gdzieś jakiekolwiek sugestię producentów, czy to się sprzeda czy nie. 





Całościowo jest to niezwykle skomplikowany seans. Wielu zmęczy. Mamy tu dużo filozoficzny haseł i cytatów przeróżnych myślicieli. Chociażby Marka Aureliusza. Jak spisuję się Adam Driver? Dla mnie jest on trochę jednowymiarowy i przewidywalny. Myślę, że dobrze zrobiłoby temu projektowi jakaś bardziej charyzmatyczna postać. U mnie nastrój na seansie falował. Miałem momenty zachwytu i zainteresowanie ale też takie, gdy chciałem opuścić salę kinową. Jeżeli stawiacie na prosty przekaz, to odpuśćcie sobie seans. To będzie strata czasu.





Ocena: 6/10

Komentarze

Popularne posty