Para idealna (Netflix)
Kolejny projekt z udziałem Nicole Kidman na Netflixie. Niedawno była komedia romantyczna z Zackiem Efronem, albo zabrakło mamony albo postanowiła pójść za swoimi znajomymi z branży jak Mark Wahlberg czyli grać we wszystkim nie patrząc na jakość. Tym razem jest trochę lepiej ale nie szarżowałbym z zachwytami nad tym serialem. Nicole Kidman ponownie jest kobietą, która ma złowieszcze i prowokacyjne spojrzenie i wszelkie niegodziwe intencję ma wyrysowane na twarzy. Nie trzeba być szczególnie bystrym by jej nie ufać.
Ma dojść do ślubu ale te miłą uroczystości przerywa morderstwo. Oczywiście winny lub winna jest na tym wydarzeniu. Nicole Kidman gra tu pisarkę, która ma charyzmatycznego męża, którego charakteryzuję to, że co chwile podśpiewuję. Początkowo jest to nawet zabawne ale z czasem mocno kiczowate. Oboje kreują się na szczęśliwe małżeństwo ale z czasem wychodzą różne brudy i oboje mieli motyw by odstrzelić ofiarę. Mamy sporo bohaterów ale gdyby nie tajemnica zagadki zbrodni to nie miałbym ochoty za nimi podążać. Podobała mi się jedynie postać Dakoty Fanning. Widać, że ona na tle tej amatorki wypada dobrze. Reszta aktorów przypomina tych rodem z różnych tasiemców a la "Moda na sukces". To jeden z tych seriali, który ma dobre momenty i gdy wydaję się, ze zrobi się ciekawie to znowu przechodzimy do nudnych bohaterów i bezsensownych rozmówek. Nicole Kidman najlepsze sceny ma z mężem Lievem Schreiberem. Czuć między nimi złą krew i szereg żali. Wychodzi też jeden istotny wątek z okoliczności jak się poznali. To mnie zaskoczyło, patrząc na aurę jaką wytacza wokół siebie postać Kidman.
Czy finał mnie zaskoczył i to kto zabił? Nieszczególnie. Chyba tylko samobój by mnie wprawił w lekkie osłupienie, ale gdy był jakoś sensownie uzasadniony. Tak naprawdę każdy z tej rodzinki jest mega toksyczny więc nieistotne, które z nich to zrobiło. Nie jest to najgorsza rzecz ever, taki serialik by leciał w tle jak robicie inne czynności. Zwróćcie uwagę na koszmarnie kiczowaty wstępniak rozpoczynający każdy odcinek. Niczym z jakiegoś filmu Bollywood.
Ocena: 5/10





Komentarze
Prześlij komentarz