Kulawe konie odc.2-3 (Apple TV+)
Pierwszy odcinek zaintrygował, a drugi jakby potwierdził przypuszczenia co do śmierci jednego z głównych bohaterów. Natomiast postać Gary Oldmana robi to w czym jest najlepsza czyli wkurza ludzi myląc tropy i robiąc z siebie świadomie kretyna. On jak zawsze ma w głowie plan, któremu nikomu nie zdradza i jest w tym konsekwentny. Generalnie każda scena z jego udziałem to jest złoto. Odważę się stwierdzić, że to najbardziej wyrazisty i intrygujący występ aktorski na małym ekranie od wielu lat. On znakomicie czuję się w tej postaci, bawi się nią a my razem z nim.
Co do samego śledztwa to mamy kilka postaci, które prowadzą własne dochodzenie ale każde ma zupełnie inne motywację. Ten serial przypomina układanie puzzli. Odcinek po odcinku się sklejają coraz bardziej ale nadal pozostają znaki zapytanie, Ten odcinek drugi i trzeci nie był tak znakomity jak ten pierwszy ale wciąż mamy wysoki poziom i to jedna z najlepszych rzeczy jakie dostaliśmy na małym ekranie. Na ten serial powinno się czekać tydzień po tygodniu a nie na pseudoartystyczne "Pierścienie Władzy". Wracając do odcinka to bardzo dobrym pomysłem było wprowadzenie śledczej blondynki. Ona nie jest tak głupia jakby się początkowo mogło wydawać, po prostu staję się ofiarą gierek Gary Oldmana.
Wydaję mi się, że to co dodaję wyjątkowości temu projektowi to ten humor. To niby jest na poważnie śledztwo ale po drodze dostajemy szereg znakomitych dialogów i totalnie odklejonych postaci. Po raz kolejny radzę by obejrzeć, bo to znakomita rozrywka!!! Czekam na więcej.
Ocena: 8/10





Komentarze
Prześlij komentarz