Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy (Amazon) sezon 2 odc.1-3

 



 Z wielkim zaciekawieniem oczekiwałem tego sezonu. Byłem zainteresowany czy ci słabi scenarzyści czy mówiąc nieco bardziej fachowo: showrunerzy wyciągną wnioski ze swoich błędów i pokażą, że jakiś potencjał w tej historii i postaciach drzemie. Pierwszy odcinek moim zdaniem jest naprawdę niezły. Piszę tak, bo byłem okrutnie znudzony pierwszym sezonem. Tutaj naprawdę sporo się dzieję. Nasz Sauron rozkręca się i wdraża swój morderczy plan. Galadriela nadal jest sobą czyli zachowuję się irracjonalnie. Niby kreuję się na jakąś buntowniczkę, ale tylko chłop był dla niej miły to ta już mu całkowicie zaufała, a teraz z podkulonym ogonem słucha szefa elfów zamiast pomóc Elrondowi w kontrowersyjnym pomyślę dotyczącym pierścieni. 





Nasz młody Gandalf podróżuję po pustyni ze swoją małą przyjaciółkę. Niewiele z tego wynika, bo kręcą się w kółko. Tak też można powiedzieć o tym wątku. Nie wiem dokąd oni zmierzają. Pierwszy odcinek dość ciekawie rozwinął akcję. Niestety ten drugi a przede wszystkim trzeci to już powrót do tego nudnego pierwszego sezonu. Nie  pamiętam imion tych postaci i nie chcę pamiętać. Nadal głównym problemem są scenarzyści. Aktorzy naprawdę dają z siebie wszystko. To samo można powiedzieć o grafikach, zdjęciach i wszelakich ludziach od branży wizualnej. Ci co pisali te postacie to ludzie bez talentu. Nie potrafią budować napięcia ani umiejętnie szachować akcją. 




Tutaj naprawdę dało się uratować sprawę w tym drugim sezonie. Tylko mniej nudnych postaci i skupcie się na wątku Halbranda (Saurona). Ta jego relacja z Galadrielą naprawdę miała potencjał. Ponadto jakoś rozwinąć wątek Gandalfa a on stoi w próżni od pierwszego odcinka pierwszego sezonu. Po co on tu jest potrzebny? Nie mówiąc już o Elfach, którzy wychodzą w tym serialu na jakichś debili. Nic nie potrafiących skojarzyć ani skleić. Mam nadzieję, ze od odcinka czwartego wrócimy do korespondencyjnego pojedynku Saurona z Galdrielą. Żadne Arondiry, Isildury. Tylko to co niesie z sobą jakieś emocję. Uważam, że jest jeszcze nadzieja. 

Komentarze

Popularne posty