Tatami
Nie jestem fanem judo ani walki o prawa kobiet. Rzecz jasna mam na myśli nasz kraj, bo inne mnie nie obchodzą. Tutaj jednak mamy bardzo bolesną historię, która paradoksalnie daleka jest od lewackiej propagandy. Zresztą nie wiem czy można liberałów stawiać na jednej półce z komunistami. Ja osobiście jestem za tym by państwo w żadnym stopniu nie mogła ingerować w profesjonalny sport. Tutaj właśnie państwo Irańskie próbuje zmusić swoją zawodniczkę do zaprzestania rywalizacji, bo nie chcę by doszło do pojedynku z reprezentantką Izraela.
My skupiamy się na zawodniczce i jej trenerce, która również jest pod presją i kiedyś była obiecującą zawodniczką ale kontuzja zastopowała jej karierę. Ona w trakcie całego filmu niezwykle balansuję na granicy jeżeli chodzi o swoje postępowanie. Początkowo jest po stronie dobra a potem, gdy zaczyna ulegać presji to widz może sobie pomyśleć o niej: bez kręgosłupa moralnego wypaczająca idee sportu. Zastanawiałem się w trakcie filmu jak zakończą tą historię. Finałowy pojedynek z Izrealką byłby czymś bardzo w stylu Hollywood, ale nie zapominajmy, że mamy do czynienia z filmem gruzińskim przede wszystkim i nie ma tu amerykańskich aktorów z białymi zębami. Cała ta historia moim zdaniem zasługiwała na gorzkie i smutne zakończenie. One jest za bardzo optymistyczne. Musiałbym wejść w spojlery by powiedzieć co mi zaprząta głowę po tym seansie ale tego Wam nie zrobię, bo to kawał dobrego kina, które trzyma w napięciu od początku do końca.
Uważam, że kręgi lewicowe w Polsce powinny go obejrzeć, bo by zobaczyły co jest naprawdę łamaniem praw kobiet. Twórcy stanęli pod wielką presją, bo z jednej strony musieli wiarygodnie pokazać świat judo a z drugiej nie mogli popaść w za dużą martyrologię, bo wtedy wpadli by w kicz. Myślę, że wybrnęli dobrze. Cieszę się, że nie było długaśnego wstępu tylko od razu wkraczamy w historię. Podobały mi się zabiegi realizacyjny zwłaszcza w trakcie pojedynków judo albo scena pościgu na koniec i perspektywa z jakiej to obserwujemy. To jeden z tych filmów, który po seansie pozostawia w widzu jakieś emocji i są ciekawym materiałem do licznych intelektualnych debat.
Ocena: 8/10





Komentarze
Prześlij komentarz