Odwilż (MAX) odc.1

 



Pamiętam pierwszy sezon tego serialu jak przez mgłę. Jedyne co mi pozostało w głowie to, że nie byłem nim zachwycony. Teraz dostępny jest już jeden odcinek drugiego i gdyby nie jedna rzecz to nie zrobiłbym tego wpisu. Mam na myśli jeden absurd fabularny. Trzeba oddać, że początkowy koncept jest ciekawy. Mamy jakiegoś gangusa, który wychodzi z więzienia ale nadal działa w branży lecz wszystko w białych rękawiczkach.





 Nasza policjantka dostaję zadanie by przekonać do współpracy chłopaka, którego zna. Nie wiem skąd, ale zapewne odpowiedź jest w pierwszym sezonie. On na to przystaję i pewnej nocy wykonuję do niej telefon. Informując o transporcie, gdzie rzekomo mają być ludzie. Ona mu odpowiada, żeby poczekał z otwarciem na jej przyjazd. I co ona robi? Widzimy jak czyta bajkę córce na dobranoc, po czym on dzwoni drugi raz i ona wielce zaskoczona mówi, że przyjedzie. Nie wiem czy to jakiś montażowy błąd czy mamy do czynienia z tak nieprofesjonalną policjantką. Do tego potem się tłumaczy, że to była niesprawdzona informacja i takie bzdety. Najgorsza policjantka jaką w życiu widziałem. 





W między czasie jej ojciec traci przytomność a jest w domu jedynie jej córka. Jak się dowiaduję o tym, to nie ma żadnego płaczu, smutku. Tylko coś na zasadzie, ok zajrzę do niego potem. Reżyserem tego odcinka jest sam Xavery Żuławski i on dopuścił do takiego absurdu. Abstrahując jednak od tych niedopatrzeń to serial ładnie wygląda i to takie 6/7-10. Z chęcią obejrzę kolejne odcinki.





Komentarze

Popularne posty