Ministerstwo niebezpiecznych drani (Amazon)

 




 Uwielbiam twórczość Guy'a Ritchiego ale jego ostatnie filmy pozostawiają sporo do życzenia. Tym razem odpuścił sobie stawianie na Jasona Stathama i  na piedestał  dał będącego na topie Alana Ritchsona i Henry Cavilla. Ten drugi ma ostatnio fatalną passę. Był słaby "Wiedźmin" potem wysokobudżetowe "Argylle" a teraz film, który nawet nie trafił do kin, tylko od razu na platformę streamingową. Początkowo nie rozumiałem tej decyzji ale po seansie już rozumiem dlaczego podjęto taką decyzję.




Mamy tutaj film, który stylistycznie można nazwać kopią " Bękartów wojny" Tarantino. Mamy grupę szalonych ludzi, którzy dostają specjalną misją. Jeżeli złapią ich brytyjczycy to pójdą siedzieć, a jak Niemcy to będą ciężkie tortury i śmierć. Kilkukrotnie to pada. Czarnym charakterem jest Till Schweiger. Nie można mu nic zarzucić ale jego postać ma podobny problem jak reszta. Okropnie jest nudna i nierozbudowana. Tak naprawdę to nawet ci główni bohaterowie są zupełnie nijacy i nie dostajemy powodów, dla których mielibyśmy im kibicować. Film reklamowany jest jako komedia akcji. Tego drugiego jest sporo ale gdzie komedia? Nie dostrzegam tu ani jednego dobrego żartu ani nawet ręki Guy'a Ritchiego. Mam spore wątpliwości po seansie czy rzeczywiście brytyjczyk zrobił ten film. Zazwyczaj pozostawia w filmach jakiś montażowy swój znak rozpoznawczy. Tym razem nie wyłapałem czegoś takiego. 




Mam nadzieję, że Henry Cavill się ogarnie, bo za niedługo będzie jak Sydney Swenney. To znaczy spory talent i możliwości aktorskie ale gra w paździerzowych filmach. Mamy też postać kobiecą w osobie Elsy Gonzalez. Ma tylko jedną fajną scenę jak seksownie tańczy i śpiewa. Mam jednak wrażenie, że oprócz wyglądu nie bardzo ma czym zabłysnąć. Cały ten film taki. Na pierwszy rzut oka wygląda dobrze ale jak się wejdzie głębiej to totalna pustka. Co ciekawe w filmie gra Hardin z "After". Ciekawe co Ritchie w nim zobaczył? Jeżeli odpuścicie sobie ten seans to niewiele stracicie...





Ocena: 5/10

Komentarze

Popularne posty