The Boys sezon 4 odc.1-3 (Amazon)
Nie jestem chyba jedynym, który z ekscytacją oczekiwał nowego sezonu "The Boys". Zwłaszcza po nieudanym spin offie "Gen Z". Tam się dało wyczuć klimat "The Boys" ale brakowało wyrazistych i krwistych postaci. Teraz starzy wyjadacze powracają i myślę, że fani będą zachwyceni tym co otrzymali. Ja do nich należę ale mam ambiwalentne odczucia.
Kłania się casus "W głowie się nie mieści 2". Mam tu na myśli tzw. efekt świeżości i umiejętność zaskoczenia widza. "The Boys" zawsze zaskakiwał widza przekraczając kolejne granicę. Tym też są te trzy pierwsze odcinki. Mamy kilka mocnych akcentów. To na pewno nie jest serial dla wszystkich. Trzeba lubić taką sarkastyczną i wulgarną konwencję. Nie będę w tym wpisie wchodził w fabułę, bo myślę, że każdy kto czyta ten wpis zna "The Boys" i nie życzy sobie bym spojlerował. Mogę jedynie powiedzieć, że do siódemki dołączyła jedna nowa superbohaterka. Jej rola jest istotna, bo ona stanie się jedyną osobom, która ma odwagę postawić się Homelanderowi. Wprowadzenie jej uważam za największy plus tych trzech odcinków. Chciałoby się powiedzieć kolejna wyrazista i interesująca postać. Ciekawe kiedy ją uśmiercą? To by było bardzo w stylu twórców. Oni lubią widza wprowadzać w przeróżne niekomfortowe stany. Za to jednak kochamy "The Boys". Tam na ekranie ociekają emocję. Ocieka też sporo krwi.
Mamy dużo polityki, nieczystych gierek, układów. Każdy każdego chcę wydymać. Mogę sobie trochę w swoim stylu popsioczyć ale nadal uwielbiam ten serial i chciałbym by nigdy się nie skończył. Już się nie mogę doczekać kolejnych epizodów.
Ocena: 8/10





Komentarze
Prześlij komentarz