Sprawa rodzinna (Netflix)

 



 Zack Efron i Nicole Kidman razem w jednym filmie. Ten pierwszy ma ostatnio nawet niezłą passę, co do Kidman to jest ona dość niewidoczna. Pojawia się jedynie w serialach ale dawno jej nie było na dużym ekranie. Teraz mamy komedię romantyczną, która poraża. Absurd goni absurd. Zacznijmy od początku. Mamy dziewczynę, która jest pracowniczką gwiazdy filmowej. Zack Efron gra samego siebie. Ona czuję się pomiatana i obrażana. Do tego ma matkę (Nicole Kidman), która jest pisarką z brakiem weny i ciągle przeżywającą tragiczną śmierć męża. Nagle nasza młoda bohaterka postanawia zwolnić się z pracy i nagle dochodzi do spotkania jej matki z Zackiem. No i zakochują się w sobie. Tylko, że my na ekranie nie widzimy tego. Zupełny brak chemii między rzekomo zakochaną parą. Oni nam o tym mówią, że się zakochali, a nie pokazują za sprawą mimiki twarzy i licznych niedopowiedzeń.




 Inna sprawa, że oboje wyglądają jak mumie, bo twarze oboje mają zrobione przez operację plastyczne. Lubię Nicole Kidman, ale wolę, gdy gra w poważnych i ambitnych projektach. Natomiast Zack to Zack. Zawsze gra przystojniaka. Ten film "Bracia ze stali" pokazał go z nieco innej strony ale daleki jestem od chwalenia jego umiejętności aktorskich. Wracając do filmu. Córka jest zła na matkę, że spotyka się z jego byłym szefem. Zastanawiałem się co się za tym kryję. Czy dostaniemy jakąś odpowiedź.





 Podejrzewałem, ze może ona podkochuje się w Zacku. Po godzinie filmu dostajemy info, że ona woli dziewczyny. Nie wiem czy wcześniej była jakaś wzmianka o tym ale jak była to mi napiszcie, bo mogłem przegapić. To się pojawiło jak jakiś przecinek. Klasyczna komedia romantyczna. Dochodzi do nieporozumienia między "zakochanymi". Poszło o pierścionek, który Zack daję każdej kobiecie, z którą zrywa. On przyzwyczajony do rozczarowań przygotował też jeden dla Kidman. Co za bzdura. Naprawdę chyba nie mieli się o co pokłócić. To jeden z tych filmów, który ewidentnie został zrobiono pod Netflixa i widza, który kupi duże nazwiska i kilka udanych żartów. Nie jest to najgorszy film świata, ale wolałbym go już nigdy nie oglądać. 





Ocena: 3/10

Komentarze

Popularne posty