Pani sprzątająca (HBO MAX)

 



 To jeden z tych seriali, o którym ludzie nie rozmawiają w pracy, w domu czy na jakichś wypadach na miasto. Swoją stylistyką wpisuję się idealnie w Netflixową papkę, choć nie w każdym przypadku należy to uznać za krytykę. 



Mamy tutaj wątek imigrantki, która mieszka w USA ze swoim schorowanym synem i ledwo wiąże koniec z końcem pracując jako sprzątaczka. Jej życie zmienia się w momencie, gdy ratuję pewnego gangstera i wchodzi w brudny narkotykowy świat, świadcząc usługi dla szemranych typów. Zyskuję jednak sobie sympatię Armana i on staję się jej aniołem stróżem. To taka mieszanka love story z kinem sensacyjnym. Tylko, że to pierwsze jest potraktowane trochę po macoszemu. Serial liczy sobie trzy sezony. Obecnie wyświetlany jest ten ostatni. 





Zastanawiałem się dlaczego nie występuję w nim wspomniany powyżej Arman. Okazuję się, że aktor wcielający się w jego rolę zmarł. Pewnie uznali, że nie ma sensu zmieniać tak ważnej persony i w ogóle nie pojawia się w tym ostatnim sezonie. Nie jest to serial naznaczony jakimiś oszałamiającymi zwrotami akcji. Ogląda się go jednak znośnie i jest niezłą rozrywką na wieczór. Jestem mimo wszystko zaskoczony, że trochę bez echa ta pozycja przechodzi. Nie powiem by to było coś koniecznego do obejrzenia, ale ja obejrzałem wszystkie odcinki i bawiłem się nieźle. To jest poziom rozrywki jakiej oczekuję od seriali prezentowanych na platformach streamingowych, Myślę, że ci co zaczną oglądać, nie przestaną, bo wciąga. 


Ocena: 6/10

Komentarze

Popularne posty