Fallout (Amazon Prime)

 



 Kolejna adaptacja kultowej gry komputerowej. Oczywiście pamiętam z dzieciństwa sam tytuł ale zupełnie nie wiem o co tam chodziło. Najnowszy serial dla Amazona jest porównywany do "The Last of Us". Mi się tamten nie podobał, także poprzeczka wysoka zawieszona nie była. Z wielkim zdziwieniem muszę powiedzieć, że jestem na TAK. Kierunek w jakim poszli pomysłodawcy projektu jest niezwykle innowacyjny i zaskakujący. Bałem się, że to wszystko będzie tu na mega poważnie i będzie gadanie o jakichś nieistniejących światach i potworach. Tutaj natomiast mamy ciekawe i barwne postacie.




 Trudno jest zrecenzować fabułę, mimo, że nie jest ona jakoś szczególnie ambitna. Podążamy za kobietą, która wyrusza w poszukiwaniu ojca. Na drugim biegunie mamy rycerza, który buntuję się przeciw swojej społeczności. Na trzecim byłego aktora westernów, który przeobraził się w kogoś a la Deadpool i Indiana Jones. Najciekawsza i najbarwniejsza jest ta ostatnia postać. Ten żołnierz jest dość nudny ale na tym pewnie polega jego urok. Tutaj generalnie mamy kilka znanych nazwisk. W rolę tego westernowego aktora wciela się znany z filmu Tarantino "Nienawistna ósemka" Walton Goggins. Mamy też znanego z "Miasteczka Twin Peaks" Kyle'a Maclachlana. 





Serial wygląda świetnie, zagrany rewelacyjnie, bardzo dobry drugi plan. Może, gdyby trochę uprościć fabułę. To jeden z tych seriali, na którym trzeba się skupić i łykać każdą scenę. Zastanawiałem się przez te wszystkie odcinki, kto tu jest dobry a kto nie? Dopiero w ostatnim odcinku dostajemy sugestię, komu powinniśmy kibicować. Tu jest bardzo dużo humoru i to takiego, którego po takiej produkcji bym się nie spodziewał, do tego w momentach kulminacyjnych dla fabuły. Chaos jest tu dość spory, ale to podziało na plus. Będą kolejne sezony także czekam i polecam każdemu sprawdzić, nawet jeżeli nie graliście w "Fallout".





Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty