Miłość bez ostrzeżenia

 


 Anna Hathaway i nasza Joanna Kulig razem na dużym ekranie. Zagadka: jak myślicie kogo ona tu gra? Oczywiście sprzątaczkę przyjezdną z Polski. Wypowiada jedno zdanie w naszym języku. Nie została wycięta zatem szacunek jej się należy. Nie zagrała jakoś szczególnie wybitnie ale nie przeszkadzała. Zastanawiam się o co chodzi w tym filmie? Mam wrażenie, że celem ich było zaskakiwanie widza. Co chwila dostajemy jakiś absurdalny wątek. 




Choćby ten, że ta Anna Hathaway wskutek zdrady męża postanawia wstąpić do zakonu. Po czym okazuję się, że ma problemy psychiczne. Jej syn spotyka się z córką Joanny Kulig, która sprząta w domu Anny Hathaway. Nasza rodaczka ma faceta, który jest tu nazwany rasistą i kimś kto walczy ze współczesnym postępem. Taki typowy ciemnogród. Okazuję się, że dziewczyna ma 16 lat a chłopak 18 i ten facet chcę zgłosić go na policję za gwałt na nieletniej. No absurd. Takie rzeczy nie dzieją się naprawdę. Tacy odklejeńcy nie istnieją. Twórcy ewidentnie nie chcieli zrobić kliszowej komedii romantycznej, dlatego uznali, ze pójdą w czarną komedię. Do mnie ten humor nie trafia. Mamy tu żarty z butów na łóżku. Mamy też wątek niskorosłego, który jest tu mężem Anny Hathaway. Ma jednorazowy romans z kobietą pracującą na łodzi. W tej roli Marisa Tomei (najlepsza rola w całym filmie). Okazuję się, że jest stalkerką, która za dużo naoglądała się komedii romantycznych i nie potrafi się od tego zdystansować. Mężczyzna zaczyna się jej bać, choć jej osoba dodała mu inspiracji i napisał sztukę, która zebrała wybitne recenzję. 




Jak widzicie na ekranie sporo się dzieję, ale brakuję tu serca i umiejętnego zbudowania tych postaci, Żadnej z nich nie kibicowałem. Ogląda się to ciężko. Film wygląda dobrze, nawet kilka ujęć ciekawie zrobionych. Anna Hathaway zagrała fatalnie, wręcz karykaturalnie. Nie jest to najgorszy film roku ale mając takie nazwiska w obsadzie, można było zrobić to znacznie lepiej.


Ocena: 4/10 

Komentarze

Popularne posty