Pies i kot
Francuska komedia familijna. Tylko czy rzeczywiście jest ona dla najmłodszego widza? Historia skupia się na influencerce, która występuję z kotem. On jest uwielbiany w sieci, natomiast kobieta jest często wyszydzana a co najsmutniejsze mieszka w przyczepie. Spotyka na lotnisku mężczyznę, który szuka psa, bo ten połknął diament, który ukradł. Kotka również znika i mamy na ekranie dwa duety. Kot i pies oraz kobieta i oszust. Do tego mężczyzna udaję niewidomego. Niestety pies na ekranie jest komputerowy a nie prawdziwy, kot również, choć wygląda bardziej realnie. Muszę przyznać, że to taki typowy odmóżdzacz, ale takie filmy też są potrzebne. Nie należy oczekiwać logiki. Ma być zabawnie i uroczo. Trzeba przyznać, że oba duety sprawdzają się bardzo dobrze. Uroczo śledzi się ich losy.
Film mija szybko i kilka razy nawet się uśmiałem. Wkurza mnie, że w kinach wersja jest tylko z dubbingiem. Nie jest on najgorszy ale lepsze byłyby napisy. Ponadto uważam, że wyszłoby to znacznie lepiej, gdyby granica wiekowa była wyższa i pozwolono sobie na nieco odważniejsze sekwencje, a tak mieli związane ręce. Aktorsko bardzo solidnie, postacie do polubienia. Sporo absurdu, głupotek. Myślę, że błędem było wrzucenie tego filmu do kin. Myślę, że na streamingu stał by się hitem, bo to taki film by obejrzeć go z rodziną albo przy czymś mocniejszym.
Ocena: 5/10




Komentarze
Prześlij komentarz