Dziecko czy oszustka: Przypadek Natalii Grace (HBO MAX)
To niesamowicie wstrząsający film dokumentalny. Skupiamy się na niskorosłej Natalii. Dziewczynka pochodzi z Ukrainy. Wyjechała do Stanów i tam została adoptowana przez jedną rodzinę. Wszystko przebiegało dobrze, do momentu aż Natalii (rzekomo) zachowała się niebezpiecznie względem innego dziecka. Wtedy trafiła do innej rodziny. Tej, która jest stroną w konflikcie. Barnettowie, mieli już dwójkę dzieci. Zaznaczam, że serial liczy sobie sześć odcinków i dostępne na HBO MAX są dwa sezony. Pierwszy przedstawia wersję Barnetttów ( wypowiada się Michael, bo Christina nie wyraziła zgoda na udział w filmie). Drugi skupia się na wersji Natalii. Bardzo mi się podoba taka konwencja, zwłaszcza, że twórcy rzetelnie podchodzą do tematu. Mamy szereg wypowiedzi: sąsiedzi, znajomi rodziny, śledczy, naukowcy, prawnicy.
W pierwszym sezonie przedstawiana nam jest wersja, że dziewczynka jest oszustką, bo matka odkryła, że wieku 6 lat ma włosy łonowe, do tego groziła, że zabiję całą rodzinę. Dwie najciekawsze historię, to próba otrucia matki za sprawą dolania jej detergentu do mycia naczyń. W wersji Natalii słyszymy nieco inny obraz wydarzeń, ale to komu uwierzycie jest Waszą sprawą. Druga to, że rzekomo stała w nocy z nożem nad łóżkiem małżeństwa. Ta historia w wersji Natalii pokazuję, że mogła wydarzyć się naprawdę (dziewczyna się posypała w zeznaniach, a Michael chyba po raz pierwszy był szczery). Wiek dziewczyny został zmieniony. Za sprawą tego Barnettowie mogli się w końcu jej pozbyć. Wynajmują jej mieszkanie. Ona mieszkała tam sama i co ciekawe sąsiedzi mocno narzekali na nią, sugerując jej nieodpowiednie zachowanie względem dzieci. Argumentacją strony Natalii było to, że wszyscy Ci ludzie byli znajomymi rodziny adopcyjnej. Co ciekawe wszystkie rodziny, w których była Natalii żegnały ją ze względu na jej niestosowne zachowanie. W wersji dziewczynki słyszymy, że matka adopcyjna nękała ją na szereg różnych sposobów. Choćby za karę oblewając ją w oczy gazem pieprzowym, To zaledwie jeden z przykładów. W pewnym momencie pomyślicie sobie: biedna skrzywdzona dziewczynka. Ja obserwując jej wypowiedzi i ich ton, czułem, że coś jest z nią nie tak. Uważam, ze jak na swój wiek jest nad wyraz elokwentna i inteligentna. Potrafi manipulować i kłamać niezwykle skutecznie.
W drugim sezonie dochodzi do konfrontacji Michaela (ojciec adopcyjny) z Natalii. To prawdziwy materiał do analizy. Moja interpretacja jest taka: ona była bardzo dobrze przygotowana i cały czas miała kontrolę nad rozmową, a Michael był mocno wytrenowany ale był mentalnym dzieciakiem i tym samym zbyt emocjonalny. Naprawdę nie umiał kłamać. Widać kiedy zmyśla i kombinuję. Ona natomiast wysypała się najbardziej w temacie sytuacji z nożem. Michael naprawdę był wiarygodny trzymając się swojej wersja a ona tłumaczyła się bez argumentów logicznych. Co ciekawe, gdy dochodziło do tej rozmowy Natalii miała już nową rodzinę i co może zaskakiwać ( a może nie?), już po kilku miesiącach ona również chcę się jej pozbyć. To jedna z tych spraw, gdzie nie ma zero jedynkowej racji. Winne są obie strony, a która bardziej? Dochodzi jeszcze niewyjaśniony wątek rzekomego skrzywdzenia w Ukrainie przez tajemniczego mężczyznę. Obejrzyjcie i sami wyróbcie sobie zdanie. Polecam.
Ocena: 8/10





Komentarze
Prześlij komentarz