Turysta 2 (HBO MAX)
Powraca serial z Jamiem Dormanem, który okazał się zaskakująco dobry. Pewnie niewielu z Was wie o jego istnieniu ale postaram się co niektórych zachęcić i przekonać do niego. Mamy tu tytułowego turystę, który trafia do australijskiego miasteczka nie wiedząc jak ma na imię, skąd pochodzi itd. Tam poznaje policjantkę i wplątuję się w szemraną intrygę. O tym pokrótce był pierwszy sezon.
Teraz nasz turysta jest już w związku z byłą policjantką i wyjeżdżają w poszukiwaniu jego tożsamości, rodziny i tego co się wydarzyło w przeszłości. Generalnie ten wątek ich miłości jest jakże nie filmowy i zaprzeczający wszelkim stereotypom. Jamie Dorman jak wiadomo jest przystojny i mógłby mieć każdą a on tu jest z kobietą otyłą, która ma dobre wnętrze ale uroda nie jest jej mocną stroną i wizualnie zupełnie do siebie nie pasują. Uważam, że to był świetny ruch. Ten serial w ogóle epatuję dobrymi pomysłami. Do tej pory dostępne są cztery odcinki a tu się tyle wydarzyło. Były już dwa porwania, kilka zbrodni i szokujący twist na początku czwartego odcinka.
To historia niby na poważnie, ale na każdym kroku widać humor i podejście z przymrużeniem oka. Uwielbiam takie klimaty, gdzie balansujemy emocjonalnie, a nie wszystko na jedno kopyto. Dodając do tego eks faceta byłej policjantki to naprawdę jest się tu z czego śmiać. On jest totalnym kosmitą. To taki typ, który jest miły ale nie zna umiaru w tym aspekcie. Przez to początkowo działa na nerwy naszemu turyście. Jamie Dorman udowadnia, że ten paździerzowy epizod w Grey'u był jedynie ruchem by zyskać sławę w oczach ludzi. Trochę casus Robert Pattinsona czy Kristen Stewart. On naprawdę potrafi grać. Nie można go zaszufladkować jako amanta albo aspołecznego psychopaty. Lubię go i chciałbym częściej oglądać na ekranie. Zostały jeszcze dwa odcinki do końca sezonu, już się nie mogę doczekać jak się pojawią. Będę tęsknił za "Turystą".
Ocena: 8/10




Komentarze
Prześlij komentarz