Powstaniec 1863

 



Mamy wysyp polskiego kina historycznego. Zaraz będzie "Kos", choć wielu mogło już przedpremierowo obejrzeć, a teraz film o Powstaniu Styczniowym. Podejrzewam, że szkoły pójdą. Tylko czy ktoś poza młodzieżą powinien ten film obejrzeć? Osobiście wolę już tego "Kosa". Nie był to idealny film ale miał swój styl i kilka magicznych momentów za sprawą Roberta Więckiewicza. Tutaj w pewnym sensie Więckiewiczem ma być Cezary Pazura. On gra rosyjskiego bossa, którego celem jest doprowadzenie do upadku ks. Stanisława Brzóski. W roli tego drugiego Sebastian Fabijański. Lubię go, miałem możliwość rozmawiania z nim. Biła od niego pycha ale i tak była to przyjemna konwersacja. Mam jednak wrażenie, że on jest zbyt charakterystyczny do takiej roli jak księdza. Ja na ekranie widziałem Sebastiana Fabijańskiego a nie duchownego. Po za tym te jego oczy wyglądały jakby sobie robił jaja i brał udział w kabarecie. 



Przez dłuższą część filmu myślałem, że on robi parodię. Z czasem trochę więcej wyszło z jego postaci ale nadal to mało bym płakał za nim, gdy go na koniec zabijali. Jako Polak powinienem, ale tutaj nie było nikogo z kim my jako widzowie możemy się utożsamiać i podziwiać. Szukałem tutaj jakichś pozytywów, czegoś co na tle innych podobnych filmów wybija się ponad przeciętność ale tu nic nie ma. Montaż podobnie fatalny jak w "Napoleonie". Widać, że musieli mocno ciąć, bo wiele dłuższych sekwencji zostało pominięty. Mamy tutaj po raz kolejny coś czego nienawidzę, czyli sceny trwające maksymalnie 20 sekund i cięcie, jedziemy dalej. To wszystko ma nas widzów jakoś zaangażować i mamy się dobrze bawić a na koniec płakać? 




Dochodzi jeszcze do tego Sanah. Ona miała uratować ten film, ale sama piosenka nie wystarczy, choć przykład niedawnego dzieła Macieja Kawulskiego pokazuję, że wystarczy dobra promocja do filmu by zarobić. Ponad milion ludzi w Polsce obejrzało już "Akademię Pana Kleksa". "Powstaniec 1863"nie jest tak zły jak tamten ale i tak nie polecam. 


Ocena: 3/10

Komentarze

Popularne posty