Bracia Sun (Netflix)




 Podszedłem do tego serialu totalnie w ciemno. Zobaczyłem, że za projektem stoi Brad Falchuk, odpowiedzialny choćby za "American Horror Story" czy "Glee". Tym razem w klimacie azjatyckim. W jednej z głównych ról Michelle Yeoh. Ona gra tu matkę dwójki synów, których los w przeszłości rozdzielił. Ojciec jest szefem mafii i on wychowywał jednego z nich robiąc z niego zimnego i bezwzględnego mordercę. natomiast ten drugi wychowuję się przy matce i jest zupełnym przeciwieństwem, nie mającym nic wspólnego ze światem przestępczym.




 Wszystko się zmienia, gdy tego pierwszego syna napadają w domu i ofiarą całego zajścia okazuję się ojciec. Ląduję w szpitalu i potrzebna jest pomoc matki. Bracia się spotykają i podróżujemy ich losami. W ich życia pojawia się szereg ludzi i tak naprawdę nie wiadomo komu mogą ufać i kto dokonał napadu na ojca? Humor jest tu znakomity, do tego wizualnie mamy kilka ciekawych zabiegów. Widać, że to jeden z tych seriali, gdzie twórcy musieli się dobrze bawić przy realizacji. Wszystkie postaci są do polubienia. 




 Jedyny zarzut to, że patrząc na treść to jest on czasowo niepotrzebnie wydłużony. Sześć odcinków byłoby bardzie wskazane. Zakończenie sugeruję, że może być drugi sezon. Mam nadzieję, że na świecie dobrze się przyjmie i powstanie, bo chciałbym dalsze losy bohaterów obejrzeć. To taki idealny serial do obejrzenia w domu. Nie jest jakichś szczególnie ambitny ale przepełniony jest ciekawymi rozwiązaniami i kilka zaskoczeń również jest. 


Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty