Zostaw świat za sobą
Na Netflixa trafił film w gwiazdorskiej obsadzie. Julia Roberts, Ethan Hawke czy Kevin Bacon. Śledzimy losy czteroosobowej rodziny. Wyjeżdżają na wakacje do luksusowego domu, tam już pierwszej nocy będą mieli dwójkę niespodziewanych gości. Sam zarys wygląda ciekawie. Twórcy na początku mocno postawili na niekonwencjonalne ujęcia poszczególnych scen. Wydawało mi się to interesujące ale z czasem stało trochę nurzące.
Fabuła natomiast to niesamowity chaos. Dochodzi do jakiegoś cyberataku. Nasze postacie są odcięte od świata i muszą jakoś ze sobą wytrzymywać. W między czasie mamy niewytłumaczalne wydarzenia. Najlepiej film wygląda, gdy skupia się na relacjach międzyludzkich. Tam był ogrom potencjału. Uważam, że ten aspekt końca świata zupełnie popsuł jakość. Wolałbym, gdyby to była jakaś wariacja oparta na błyskotliwych dialogach a tak pozostał film, który stał się z czasem nieznośny a mnie totalnie nie obchodziło rozwiązane. Julia Roberts jest znakomita. Jak można mając taką zabójczo dobrą obsadę tak zawalić robotę. Jak ja miałbym na planie takie grono ludzi to pozwoliłbym im się rozwijać na każdym polu.
Wizualnie jest tu wszystko na wysokim poziomie, Aktorzy się starają, za mało jest Kevina Bacona. Podoba mi się ostatnia scena. Ona mnie trochę pobudziła, bo już czekałem na napisy końcowe. Uważam, że ten projekt bardziej sprawdziłby się jako serial, bo wtedy można by się bardziej rozwinąć, a tak to twórcy zbudowali napięcie ale potem zabrakło pomysłu co dalej. Czy polecam? Jeżeli uwielbiacie tych aktorów to powinniście dla nich obejrzeć.
Ocena: 5/10




Komentarze
Prześlij komentarz