Wyfrunięci
Animacja od wytwórni odpowiedzialnej za "Minionki". Może nie jest to najlepsza rekomendacja, ale kto wie, czasem cuda się zdarzają. Tym razem trafiła się animacja, która naprawdę dała radę. Początkowy koncept jest obiecujący. Nasi bohaterowie to rodzina kaczek, która koczuję na jednym stawie i cały czas tam żyją. Za taką stagnację odpowiada głowa rodziny, natomiast reszta członków chciałaby wyfrunąć w świat, by przeżyć różnorakie przygody. W końcu się przełamuję i wyruszają w nieznane.
Celem jest daleka Jamajka. Po drodze poznają szereg dobrych jak i złych postaci. Sceny z gołębiami są cudowne. To samo można powiedzieć o pierwszym przystanku i epizodzie ze starymi bocianami. Sporo zabawnego w tym się wydarzyło. Animacja pięknie wygląda i tak samo można powiedzieć o polskim dubbingu, ale to żadne zaskoczenie. Najciekawsze są tu relację między bohaterami i to jak wielką przemianę przechodzi głowa rodziny. Humor jak wspomniałem powyżej jest w punkt i ze smakiem. Jedyny mój zarzut jest w fabule. Trochę brakuję tu elementów zaskoczenia. Fabuła ciągnie się niby zgrabnie ale dałoby się z tego więcej wyciągnąć. Zabrakło odwagi, dlatego jest to animacja jedynie dobra a nie wybitna.
Ocena: 7/10




Komentarze
Prześlij komentarz