Trolle 3
Dream Works od czasu Shreka czy ostatniego "Kota w butach" nie zrobił nic wybitnego. W tym przypadku jest podobnie. Mamy animację o Mruku, który wspólnie ze swoją partnerką Poppy żyję sobie szczęśliwie. Zmienia się to, gdy nagle pojawia się ktoś z przeszłości tego pierwszego. Okazało się, że Mruk ma muzyczną przeszłość i był członkiem kultowej grupy choć był wtedy małolatem. Ten ktoś podobno jest jego bratem. Powodem jest zaginięcie jednego z dawnych przyjaciół. Mruk rzuca wszystko i rusza w muzyczną podróż. Z czasem dowiadujemy się, że Poppy również ma siostrę. Także wszyscy wszystkich tu okłamują.
Bajka nie ma żadnego napięcia. Sceny są tu wrzucane totalnie z czapy i z zaskoczenia. Ani przez sekundę nie poczułem się zainteresowany tą historią. Może delikatnie ciągnie ten film Poppy. Ona przejawia jakieś cząstki bycia oryginalnym i nadaję życie tej dennej i nudnej historii. Myślę, że grupą docelową tej animacji są najmłodsze dzieci, bo te starsze mogą uznać to co zobaczą za obciachowe. Ja lubię bajki ale ta mimo metrażu 90 minutowego zmęczyła mnie okrutnie.
Ocena: 4/10




Komentarze
Prześlij komentarz