Reacher 2 (Prime Video) odc: 1-3

 


 Wraca potężny Jack Reacher. Czy drugi sezon mi się podoba? Mam ambiwalentne odczucia. Pierwszy był czymś nowym i ten nowy Reacher podobał mi się nawet bardziej od Toma Cruise'a. Niestety tutaj problemy są podobne jak w przypadku poprzedniego, gdy już fabuła ma się rozkręcić to brakuję napięcia i wzbudzenia mojej ciekawości. 



Reacher zostaje wezwany przez swoją znajomą z dawnej jednostki w wojsku. Okazało się, że jeden z ich towarzyszy zginął w zagadkowych okolicznościach. Reacher zaczyna prowadzić śledztwo. Tym razem ma trójkę towarzyszy i mam wrażenie, że ich obecność szkodzi serialowi a nie pomaga. Sporo mamy sekwencji z przeszłości. One niby coś wnoszą ale z drugiej strony bez nich niewiele byśmy stracili. Alan Ritchson w swojej roli czuję się świetnie. Wolałbym by on sam to śledztwo prowadził i rozprawiał się po drodze z licznymi antagonistami. Przez tych towarzyszy wrzucane są jakieś wątki poboczne. Mam tu na myśli miłosny i uczucie jakim Reacher darzył swoją byłą podopieczną, ale do niczego nie doszło, bo był wzorem profesjonalizmu. 



Problem jeszcze jest tu inny. Lubię się bać o głównego bohatera a tu żaden człowiek nie ma podjazdu do tego potężnego jak pociąg towarowy Reachera. Myślę, że jakby autobus w niego wjechał to rozleciałby się czworo kołowy pojazd a nie nasz superbohater. On powinien trafić do Avengersów. Hulk to przy nim słabeusz. Tutaj nie ma obaw, że Reacher przegra. Nawet jest taka scena w trzecim odcinku jak umierający jego kompan śmieję się na myśl o tym co główny bohater zrobi z jego mordercami. Do tej pory dostępne są trzy odcinki. Nie ma dramatu ale liczę, że trochę się tu więcej wydarzy zaskakującego, bo póki co wygląda to na niewypał.


Ocena: 6/10

Komentarze

Popularne posty