1670 (Netflix)


 

Dawno nie było tak głośno w przestrzeni internetowej o jakimkolwiek serialu jak o najnowszej polskiej propozycji dla Netflixa. Zawsze byłem zwolennikiem satyry w konwencji historycznej. Uważam, że opowieści pełne patosu a la niedawny "Napoleon" są odgrzewanym kotletem. Dlatego też sam pomysł by robić sobie jaja z polskości i stereotypów jest strzałem w dziesiątkę. Sporo żartów jest tu w punkt, no ale.... co za dużo to nie zdrowo. 



Z czasem zaczęło mnie to męczyć i brakowało czegoś więcej jak choćby wciągającej fabuły. Mocnym punktem serialu są kreację aktorskie. Bartłomiej Topa jako Jan Paweł Adamczewski jest znakomity. To samo można powiedzieć o jego dzieciach czyli Anieli ( Martyna Byczkowska) czy Jakub (Michał Sikorski). Z tej trójki najlepszy i najbardziej wyrazistszy jest ten trzeci. Ocena ludzi na Filmwebie 8,1!!! To naprawdę rzadka rzecz. Podejrzewam, że spora część z Was podzieli ten zachwyt, mnie te 8 odcinków zaczęło trochę męczyć. 




To serial oparty na skeczach, które przypominają kabaret. Sfera wizualna i muzyka na pewno na plus, ale jak wspomniałem powyżej, przerost formy nad treścią. Będę pewnie jednym z nielicznych, który się czepia ale piszę to co czuję a nie to co wszyscy inni mówią. Na pewno na tle wielu polskich propozycji jest to coś co wybija się poza przeciętność ale do wybitności daleko. Myślę, że ten serial będzie hitem i pewnie kolejne sezony powstaną ale nie jest to coś co będę pamiętał za miesiąc.


Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty