10 najlepszych seriali 2023 roku
Seriale, które znalazły się na tej liście charakteryzuję jedno: były na tyle interesujące, że obejrzałem je w całości i po seansie czułem satysfakcję. Nie ma tu wielu głośnych tytułów jak choćby "The Last of Us", "The Bear", "Sukcesja" czy "Loki 2". Mnie te tytuły z różnych powodów nie wciągnęły. Fenomenu tego pierwszego totalnie nie rozumiem. Co do mojego wyboru. Łatwo nie było, bo niewiele było dobrych seriali w tym roku, natomiast już uprzedzam, że filmowo było w czym wybierać i w styczniu zrobię ranking najlepszych produkcji roku i tam dylematy będę miał spore. Robię ten ranking teraz, bo w tym roku raczej nic już wybitnego nas nie spotka.
10. Zupełnie normalna rodzina (Netflix)
Skandynawski serial, który obejrzałem niedawno. Historia z pozoru banalna ale fabularnie poprowadzona solidnie a zakończenie zaskakuję. Nie jest to coś co będę pamiętał za 10 lat ale bawiłem się w trakcie oglądania przednio. Serial opowiada o dziewczynie, która była zgwałcona na obozie przez starszego mężczyznę, po latach spotyka go ponownie i planuję zemstę, gdy dochodzi do zbrodni, ona jest główną podejrzaną, ale czy jest winna i czy poniesie ewentualne konsekwencję swojego czynu?
9. Wielka (The Great) sezon 3 (HBO MAX)
W mojej opinie najsłabszy sezon ze wszystkich, ale nadal humorystyczne podejście do kostiumowej konwencji bawi i urzeka. Można psioczyć, że na siłę wszystko tu jest ale Elle Fanning oraz Nicholas Hoult ciągną tą serię i nadal jest między nimi zauważalna chemia. Trudno tu znaleźć kryształową i nieskazitelną postać i na tym chyba polega urok tej pozycji.
8. "Lupin": część 3 (Netflix)
Nasz czarnoskóry złodziej Omar Sy powrócił( kochamy go za "Nietykalnych"). On jako aktor ma w sobie tyle ciepła, uśmiechu, optymizmu, że trudno go nie lubić i mu nie kibicować. To samo w serialu. Ponownie podążamy za jego niekonwencjonalnymi metodami. Tym razem upozorował w niezwykle przekonujący sposób swoją śmierć. Szereg ciekawych pomysłów, znakomita gra aktorska. Ogląda się to nadal wybornie.
7. "Tulsa King" (SkyShowtime)
Sylvester Stallone na małym ekranie jako szef mafii powracający do świata po latach więzienia. Widać, że aktor znakomicie się czuję w swojej roli i za jego sprawą ogląda się jak trochę słabszą wersję "Rodziny Soprano". Drugi plan również nie zawodzi. To jeden z tych seriali, o którym mogliście nie słyszeć a moim zdaniem warto się z nim zapoznać bliżej, bo fabuła ciągnie się zgrabnie i nie ma nudy.
6. "Sexify" 2 (Netflix)
Mało kto pamięta o tym serialu ale ja mam wspomnienia bardzo pozytywne, to jedyny polski serial na tej liście, ale widać w tym projekcie serce i pomysł a nie powielanie znanych już konceptów. Grupa dziewczyn tworzy aplikacja z zakresu seksu i po drodze napotyka na szereg przeszkód. W obsadzie nie mamy zbyt wielu dużych nazwisk ale to może dlatego ten projekt wypalił.
5. "Gen V" (Prime Video)
Spin Off "The Boys" to musiała być uczta. Osobiście wylałem wiele pomyj na ten serial ale głównie ze względu na wysoko postawioną poprzeczkę oczekiwań. To nadal jest coś wybitnego na tle innych seriali ale w tym serialu zabrakło efektu WOW, nie przekonało mnie młode pokolenie "supków". Brakuję im wyrazistości i charyzmy swoich odpowiedników z "The Boys" ale jako satyra kina supebohaterskiego nadal się tu wszystko spina.
4. "Jeszcze nigdy.." sezon 3 (Netflix)
Znakomity serial dla młodzieży. Na pierwszy rzut oka ktoś się może śmiać, że to taka papka dla gimbazy ale wierzcie mi tu jest znacznie więcej. Sporo humoru, wyraziste i do polubienia postacie, sama historia leci szybko i przyjemnie. Podążamy za zakompleksioną dziewczyną z Indii, która z dziecka próbuję przeistoczyć się w kobietę, ale... sami wiecie, że to nie takie łatwe.
3. "Awantura" (Netflix)
To jest absolutne zaskoczenie roku. Nie było szumnych zapowiedzi a wyszedł prawdziwy diament, a wszystko zaczyna się od niewinnego nieporozumienia dwójki ludzi na drodze, potem następuję szereg niezrozumiałych działań bohaterów a to wszystko w konwencji satyrycznej. Znakomite i krwiste dialogi. Wszystko co kocham i czego szukam na dużym i małym ekranie.
2. "Beckham" (Netflix)
Dla mnie to była podróż sentymentalna. Kultowa postać z mojego dzieciństwa a produkcja zrealizowana rewelacyjnie. Dało się ponownie poczuć to co dwadzieścia lat temu. Ciekawe setki z byłymi kolegami z szatni Beckhama. Łzy się cisnęły do oczu jak się oglądało to. Serial opowiada o kimś kto zmienił myślenie o popkulturze i kto stał się gigantem medialnym a był tylko piłkarzem. Jeżeli nie kochacie futbolu to i tak powinniście nadrobić.
1. "Ted Lasso: 3 sezon" (Apple TV+)
Kocham ten serial bezgranicznie. Jestem totalnie zaślepiony i pozbawiony krytycznych treści na jego temat. Było mi smutno, że to ostatni sezon i żegnamy się z tą postacią. Nasz uroczy amerykański trener piłkarski FC Richmond odchodzi stęskniony za synem. Świetne żarty, sporo serducha i bohaterowie do pokochania. Nie był to może najlepszy sezon z wszystkich dotychczasowych ale nadal to coś wybitnego. Kocham do końca świata i jeden dzień dłużej.









.jpg)
.jpg)


Komentarze
Prześlij komentarz