V for Vengeance

 


Ostatnio mam fazę na Netflixa. Dziś zapoznałem się z filmem o wampirzycach. Ocena na filmweb 3,6. Oceniły 44 osoby. Ja bym nie był tak krytyczny. Jestem świadom sporej ilości absurdów na ekranie ale momentami naprawdę dobrze się bawiłem. Mamy dwie siostry (adopcyjne) kroczące własnymi ścieżkami. Jedna zaczepia tirowców po czym wypija ich krew. Druga natomiast zachowuje się bardziej z klasą. Ta druga odwiedza tą pierwszą z informacją, że ich trzecia rzekomo zmarła siostra jednak żyję. One mimo, że skłócone wyruszają w poszukiwania. To jest zadziwiające, że mając tyle wątków w rękach ten film trwa ledwie półtorej godziny. 



Naprawdę uważam, że gdyby bardziej to przemyśleć to dałoby się z tego zrobić fajną czarną komedię o wampirach a wychodzi jedynie słaba. Fabuła jest koszmarna, ale potencjał jest w relacjach międzyludzkich. Kilka dialogów i żartów jest zabawnych. Pewnie większość innych krytyków będzie wyliczało liczne minusy ale dla mnie ten seans nie był traumą. Nasze dwie wampirzyce są tak odpychające, że aż chcę się je oglądać, mimo, że niewiele o nich wiemy i nie prezentują ze sobą zbyt wysokich umiejętności intelektualnych. Pamiętając te wszystkich filmy o wampirach jak np. "Blade", "Pamiętniki wampirów" czy choćby ten obciachowy "Zmierzch" uważam, że trzeba ten świat umiejętnie rozbudować a tu to wygląda jak odcinek serialu "Nie z tego świata" tylko słabiej zrobiony. Czy polecam? Uważam, że na rozrywkowy wieczór wśród znajomych przy piwie jest to coś wartego puszczenia...




Ocena: 4/10

Komentarze

Popularne posty