Horror Story
Udany początek, znakomite komediowe aktorstwo, kilka udanych żartów, pastiszowa konwencja. Tu naprawdę był ogromny potencjał. Od pierwszej sekwencji byłem zaintrygowany. Będący po studiach z zakresu finansów-bankowości Tomek (Jakub Zając) wynajmuje pokój w szemranym mieszkaniu pełnym dziwnych lokatorów. Pomyślałem sobie: czyżby polski horror? Właścicielka okaże się psychopatką a może jakaś sekta? Od początku film przyjmuję konwencję komediową i te żarty są rodem z kabaretu ale mi osobiście przypadły do gustu. Choćby lokator Jarek zajmujący się sprzedażą dywanów. Każda scena z nim to złoto.
To taki film momentów, ale brakuję mu dobrej fabuły, bo przez większą część filmu podążamy za naszym bohaterem, gdy chodzi na rozmowy kwalifikacyjne w sprawie pracy w korporacjach. Za każdym razem zostaje odesłany bez zatrudnienia. Po drodze jakieś miłostki też się zdarzały. Tomek jest ofiarą losu, której brakuję asertywności i pewności siebie. Za sprawą tych defektów właśnie możemy go polubić. Jestem trochę rozczarowany, bo po mocnym początku, potem jakby zabrakło pomysłu co dalej. Kręcimy się w kółko i końcówka wcale nie rekompensuję tej irytacji. Myślę, że film ludziom się spodoba, bo jest dużo zabawnych momentów, nie jest specjalnie długi. Nie ma żenady. Tylko czy ktokolwiek się o jego istnieniu dowie? Teraz są głośniejsze tytuły w kinach także pewnie za dwa tygodnie już zniknie z repertuarów a szkoda, bo to niezły film.
Ocena: 6/10




Komentarze
Prześlij komentarz