Ukryta sieć

 


Polski thriller psychologiczny z wątkami kryminalnymi. Brzmi całkiem nieźle. Wszystko to oparte na bestsellerowej powieści Jakuba Szamałka. Czyli stara śpiewka. Sami nie potrafimy napisać dobrego scenariusza to idziemy na łatwiznę i bierzemy głośny tytuł literacki. 




Zaczynamy od sceny w której pewien mężczyzna wypada autem z mostu. Okoliczności śmierci wydają się oczywiste ale... my śledzimy losy początkującej dziennikarki, która twierdzi, że doszło do zbrodni. W tej roli Magdalena Koleśnik, która jest wielką nadzieją aktorską polskiego kina. Wypadła solidnie w "Sweat" i w kilku niezłych produkcjach na drugim planie. Uważam, że kamera ją kocha. Ma w sobie "to coś". Tutaj jednak nie podobała mi się. Myślę, że to wynika bardziej z fatalnie napisanej postaci, bo ta kobieta jest trudna do polubienia. Często zachowuję się jak idiotka. Ciąży nad nią ciężar znanego ojca, który jest wielką szychą dziennikarstwa. Gra go Andrzej Seweryn. Dodatkowo okradziono telefon głównej bohaterki i ujawniono filmik erotyczny jak się masturbuję do kamerki. Wielkie mi co xD 




Mamy tu do czynienia z internetowym przestępcą i jego demaskacja nie jest niczym szczególnie fascynującym. Bardziej jego motywacja może zaszokować. W rolę zbrodniarza wciela się Piotr Trojan. Nie jest to żaden spojler, bo on pojawia się na ekranie dopiero, gdy bohaterka sama dowiaduję się o jego istnieniu, a ja przed seansem widziałem obsadę i w ciemno przeczuwałem, że Trojan zagra czarny charakter, Choć czy rzeczywiście to taka negatywna postać? Można dyskutować. Jestem rozczarowany, bo się w połowie zacząłem nudzić, Nie udało się zbudować klimatu grozy i przez to te zwroty akcji nie robią wrażenia. Nie polecam.



Ocena: 5/10

Komentarze

Popularne posty