Ted Lasso sezon 3 odc.2-3

 



Dostępne są już trzy odcinki nowego sezonu i muszę z przykrością przyznać, że czuje znużenie tym projektem. Drugi i trzeci odcinek nie podobały mi się. Zacznijmy od wątku nowego zawodnika, który wzmocnił drużynę Teda Lasso czyli Zavę. Nie trudno wyłapać, że jest on odpowiednikiem szwedzkiego piłkarza AC Milan Zlatana Ibrahimovica. Właśnie wątek gwiazdorzenia przez te dwa odcinki ciągnięty jest najmocniej i on akurat jest na plus. Choć momentami przeszarżowali, jak choćby w trzecim odcinku, gdy widzimy jak Zava strzela gola z połowy dopiero po rozpoczęciu gry. Takie rzeczy się nie dzieją w rzeczywistości, a jeżeli już to od święta. Nawet najwięksi gracze takich goli nie strzelają. 



Było miło, to teraz będzie mniej. Wkurza mnie w tym sezonie Ted. Zamiast skupiać się na swojej pracy to ciągle rozmyśla się o swojej rodzinie i koncentruję  się jeszcze bardziej na głupich żartach i anegdotach. Na początku był to plus ale teraz jestem już tym zmęczony. Generalnie te trzy odcinki były za bardzo komediowe, brakowało mi tu większej powagi. Jakby twórcy chcieli przyciągnąć tych, którzy niekoniecznie interesują się piłką nożną. Dodając do tego wątek gejowski z trzeciego odcinka zaczynam odczuwać niepokój w jakim kierunku to wszystko zmierza. Generalnie każda postać jest jakby bardziej irytująca a himalaje w tej kwestii osiąga Keeley. Początkowo była zabawnym i uroczym dodatkiem ale teraz za każdym razem, gdy słyszę jej irytujący głos to mam ochotę przewijać sceny z jej udziałem. Do tego nie szczególnie mnie ona interesuję. 




Potencjał ciągle dostrzegam w wątku West Hamu i wiecznej wojnie właścicieli, ale chciałbym by to było bardziej eksploatowane a nie jako przecinek do innych wątków. Jeżeli cały ten sezon będzie tak mocno przesadzony komediowe to będę na NIE. Widać przesyt i brak pomysłów. Choć ja ciągle widzę tam potencjał, tylko niech skupią się na tym co ciekawe a nie jakichś bzdetach, Co mnie obchodzą jakieś głupie rozterki blondynki, gdy na ekranie mamy tyle barwnych i ciekawych postaci. Ted Lasso wygląda na zmęczonego swoją pracą i wcale się nie zdziwię jak w ostatnim odcinku poda się do dymisji i myślę, że to będzie dobra decyzja, choć będę tęsknił.

Komentarze

Popularne posty