John Wick 4

 



Mam naprawdę setki a nawet tysiące myśli po seansie. Jeżeli podobnie jak ja widzieliście poprzednie części to zdajecie sobie sprawę, że siłą serii nie jest złożona i przesiąknięta szczegółami fabuła. Główny bohater również nie jest zbytnio wygadany. On wyraża się za sprawą pistoletu i innych rzeczy, którymi można zabijać. Jestem niesamowicie zaspokojony po seansie. Ta część jest lepsza od poprzednich. 




Zastanawiałem się po trzeciej co oni tu jeszcze mogą wymyślić? Paradoksalnie pod względem aktorskim to drugi plan ciągnie film, bo jak wiadomo Keanu Reeves ma swój niepowtarzalny wdzięk i gra głównie twarzą ale warsztatowo jest słabym aktorem, udowodnił to choćby w ostatnim "Matrixie". Pierwsze skrzypce gra dwóch zabójców, którzy podążają za naszym bohaterem i w pewnym sensie oboje są jego pierwszymi ochroniarzami, bo to oni chcą go zabić i zgarnąć nagrodę, która jest za zabicie go. Nawet jeden z nich w jednej sekwencji mówi, że go teraz nie zabiję, bo stawka 20 milionów dolarów to za mało dla niego. Każde sceny mówione z ich udziałem są skarbem. Podobnie jak Keanu zabijający tabuny napastników. Ja już dawno przymknąłem oko na wiarygodność w scenach walki, bo tutaj poziom absurdu jest niewyobrażalny. Gość dostaję dwa strzały w głowę a nadal walczy. Co do czarnego charakteru, którego gra Bill Skarsgard ( możecie go kojarzyć z roli klauna w "To") to mam bardzo pozytywne odczucia. Spisał się solidnie, jak każdy tutaj. Oczywiście nie mogło zabraknąć wątku psa. One też zabijają przecież. 





Początkowa faza filmu to rozróba na całego, z czasem pada nieco więcej słów i film wcale nie traci. Te 2/5 godziny zleciało mi niesamowicie szybko, a mam wrażenie, że jakby potrwał jeszcze godzinę dłużej to nic by nie stracił ze swojej wyjątkowości. Kilka scen to prawdziwe perełki. Moja ulubiona to ta w kasynie przy stole jak mordercy grają w pokera. To jeden z tych filmów, który muszę obejrzeć drugi raz, bo to co tam się wyprawia jest nie do opisania słowami. Scena na ulicy i strzelanina między samochodami to totalne szaleństwo. Nie wiem jak oni to nakręcili? Przed seansem spodziewałem się prawdziwej petardy i dostałem to czego oczekiwałem.  Pewnie nie każdy kupuję fenomen tej serii ale ja będę tęsknił, bo końcówka sugeruję, ze raczej sequela nie będzie. Będę płakał za Johnem Wickiem. Oby żadni gówniarze za dwadzieścia lat nie próbowali zniszczy tego posągu....


Ocena: 10/10!!!!







Komentarze

Popularne posty