Masz Ci los!
"Najlepsza polska komedia ostatnich lat". Takie rzeczy można wyczytać o tym filmie. Pewnie zaskoczę wielu ale zgadzam się w stu procentach z tymi szumnymi zapowiedziami. Powiedziałbym bardziej, że to czarna komedia. Taka w konwencji "Teściów", Nieznajomych" czy nawet głośnego "Wesela" Smarzowskiego.
Mamy tu do czynienia z podzieloną rodziną, która spotyka się przy okazji pogrzebu ojca. Trochę się przypomina "Cicha noc". Tylko tamten film był bardziej refleksyjny i smutny. Tutaj mamy raczej na wesoło. Generalnie przyjmuję on konwencję ulubioną przez widzów czyli wprost mówione są rzeczy, które ludzie mają w głowie ale nie wypada o nich mówić na głos. Pokazuję nas jako najgorszy sort, który dla pieniędzy jest w stanie odciąć się od jakichkolwiek relacji rodzinnych. Na bok sentymenty. Jeżeli podobali Wam się "Teściowie" to będziecie zachwyceni tym zobaczycie na ekranie.
Wiem, że dla wielu czytających brzmi to absurdalnie: zabawna polska komedia. To możliwe? Znakomici są aktorzy. Sonia Bohosiewicz, Izabela Kuna, Rafał Rutkowski. Tak naprawdę każdy spełnia swoje zadanie świetnie. Może bym tylko Piotra Głowackiego zastąpił kimś innym, bo on jakoś nie pasuję mi do swojej postaci, ale to w sumie jedyny minus jaki tu odnalazłem. Dodatkowym plusem jest długość filmu. Zaledwie 90 minut, także nie zdążycie się znudzić. To taki film, w którym nie ma pozytywnych postaci a jeżeli są to raczej pozostają na drugim planie. Co akurat wychodzi filmowi na dobre. Humor jest na poziomie i nie przekracza granic dobrego smaku. Jestem przekonany, że pokochacie ten film i będziecie się świetnie bawić.
Ocena: 9/10





Komentarze
Prześlij komentarz