5 najbardziej przereklamowanych filmów lub seriali 2022 roku
Nie ukrywam, że absolutnie spontanicznie wpadłem na pomysł tego rankingu ale najnowszy "Avatar" skłonił mnie do zrobienia go. Oczywiście mieścimy się w gronie filmów i seriali, które obejrzałem a było tego ogrom.
5. "Amsterdam" reż. David O.Russel
Film, który uznałem za najgorszy w 2022 roku. Dla wielu to kontrowersyjny wybór ale jak wspomniałem wkurza i irytuję mnie jak ktoś ma spory budżet, plejadę gwiazd i tak marnotrawi mój czas. Praktycznie trzy godziny wyjęte z życia. Niby miał to być kryminał ale twórcy zamiast skupić się na jednym wątku, wrzucają ich setki i trudno się odnaleźć w tym bałaganie. Na szczęście ludzie i krytycy poznali się na tym projekcie i nie kupili tego szajsu i tandety.
4. "Glass Onion". Film z serii "Na noże" reż. Rian Johnson
Zdaję sobie sprawę, że to mocno kontrowersyjny wybór ale jakoś nie kupuję tego sequelu. Uwielbiałem "Na noże" ale tutaj z wyjątkiem Daniela Craiga nic nie jest dla mnie ciekawe. Aktorzy niby znani ale w sumie żadna z wykreowanych postaci nie wzbudziła we mnie większych emocji. Sam film jest zdecydowanie za długi a początkowa faza straszliwie usypiająca. Wydawać by się mogło, że wątek śledztwa przez charyzmatycznego detektywa sam się pociągnie, no ale trzeba jeszcze wymyślić ciekawą intrygę i zaskakujące rozwiązanie. Nie wiem czy chciałbym zobaczyć kolejny sequel...
3. "Nope" reż. Jordan Peele
Uwielbiam Jordana Peele i jego filmy("Us", "Get Out") ale to co się tu wydarzyło jest totalnym nieporozumieniem. Mam wrażenie, że reżyser chyba przecenił wyobraźnie i poziom wykształcenia filmowego odbiorcy. Choć z drugiej strony zdaje sobie sprawę, że twórcy kina autorskiego raczej nie sugerują się gustami społeczeństwa przy tworzeniu scenariusza. Tutaj mamy kilka postaci, które czekają na najazd jakiejś tajemnej siły z kosmosu. Choć w sumie nie wiadomo co to za cholerstwo miało być. Film zdecydowanie za długi i przeraźliwie nudny. Niby napięcie, zdjęcia, aktorsko na najwyższym poziomie ale fabularnie nuda.
2. "Avatar: Istota wody." reż. James Cameron
Spotykałem się z wieloma opinia. Dawno nie było filmu, który by tak polaryzował widownie. Albo kochasz albo nienawidzisz. Jeżeli ktoś ma sentyment związany z pierwszym Avatarem to będzie bronił, natomiast ludzie, którzy nie kupują tej miałkiej i amatorskiej fabuły będą narzekać. Lubię być zawsze pośrodku ale myślę, że w swojej recenzji byłem zbyt łagodny. Może trochę za duże pokłady empatii we mnie siedziały i dostrzegałem tam jakieś pozytywy. Tylko czy rzeczywiście ten film zasługuję na pisanie o nim aż tyle? Mam dysonans poznawczy.
1. "Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy" Prime Video
Ten wybór raczej nikogo nie zaskakuję. Miliony wydane na produkcję zostały zmarnotrawione przez słabych scenarzystów, którzy nie mieli pomysłu na ten serial albo mieli tylko z czasem zdali sobie sprawę, że osiem odcinków to za dużo na jeden sezon, bo w połowie z nich absolutnie nic się nie działo. Największym absurdem jest fakt, że odkrywając kto jest Sauronem zacząłem sobie myśleć, że będę mu kibicować, bo irytują mnie główni bohaterzy na czele z Galadrieilą i innymi elfami. Serial na pewno bardzo ładnie wygląda i momentami muzyka nadaję niesamowitego klimatu Śródziemia i zwłaszcza da się to odczuć w pierwszych dwóch odcinkach, które były najlepsze. Dużo było kontrowersji wokół tego projektu jeszcze przed emisją. Niestety jeżeli nie zatrudnią dobrych i kreatywnych scenarzystów to nadal będzie to taka nijaka szmira.






Komentarze
Prześlij komentarz