10 najgorszych filmów 2022 roku

 


Do końca roku obejrzę jeszcze dwa filmy "Kot w butach: Ostatnie życzenie" i najprawdopodobniej w "W trójkącie". Raczej wątpię by one okazały się takimi klapami jak filmy, których tytuły przytoczę poniżej. Było w czym wybierać. Miałem mocny zgryz, które zasługują na miejsce w tym zaszczytnym rankingu. Od miejsca 6 poniżej już są filmy na podobnej niskiej półce. To dzieła, na których cierpiałem najbardziej. Uprzedzam, że pierwsze miejsce może być dużym zaskoczeniem dla wielu. Chciałbym podkreślić, że nie widziałem wszystkich filmów z Netflixa także to co najgorsze mogło mnie minąć. Jeżeli macie odmienne zdanie to zachęcam do dyskusji w komentarzach. 


10. "Gray Man" (Netflix)



\

Ryan Gosling, Ana De Armas czy Chris Evans. Jak widać mając tak wyrazistych i uzdolnionych aktorów da się spieprzyć robotę. Nudna nawalanka, która ani przez sekundę nie przyciągnęła mojej uwagi. Za kamerą powiązani z Marvelem bracia Russo. Dla mnie nie była to szczególnie dobra rekomendacja. Nie będę streszczał fabuły, bo jej nie pamiętam, ale niech nikomu nie przychodzi do głowy oglądać "tego dzieła".


9. "Gierek"





Michał Koterski jako Edward Gierek. To nie miało prawa się powieść. Zdecydowanie za długi film ciągnący się niemiłosiernie, Cierpiałem mocno na sali kinowej. Produkcja weszła na ekrany na początku 2022 roku także bardzo dawno to widziałem ale o tak złej rzeczy trudno zapomnieć. Z tego co się orientuję to "Gierek" dostępny jest na Netflixie.



8. "Blondynka" Netflix





Ana de Armas jako Marilyn Monroe. Brzmiało obiecująco ale wyszło fatalnie. Mam wrażenie, że aktorka w wielu scenach przeszarżowuję i przez to skazuje się na śmieszność. Sam film jest wielkim chaosem i do tego koszmarnie nudnym. Nie wiem czy my po tym filmie mieliśmy pokochać Marilyn? Jeżeli TAK to ja nie kupuję tego. Kolejna wtopa od Netflixa. Ale zaskoczenie...








7. "8 rzeczy, których nie wiecie o facetach"





Koszmarna polska komedia romantyczna. Jak widzicie w obsadzie osobę Mikołaja Roznerskiego to macie gwarancję, że to co obejrzycie będzie strasznym gównem. Swoją drogą w tym roku aktor jakoś mało się udzielał. Może miał traumę po tych licznych wtopach sprzed roku. Nie pamiętam o czym był ten film ale niestety nie zapomniałem go na dobre.


6. "Miłość seks i pandemia".




Przepraszam Patryka Vegę, że tylko szóste miejsce ale wydaję mi się, że było to odrobinę mniejsze gówno od tych poniżej. Vega nadal jest sobą i sięga po tematy społecznie na topie i zupełnie obniża ich rangę a wręcz je ośmieszając. Nie jest to jednak tak szkodliwy film jak choćby "Botoks" ale nadal nikomu nie polecam. Choć ostatnia scena była naprawdę zabawna. Vega jeszcze znajdzie się w tym rankingu, spokojna głowa.


5. "Koniec świata czyli Kogel Mogel 4"




Trzecia część była koszmarna ale ta jest jeszcze gorsza. Nudni bohaterowie, absurdalne wątki. Poziom głupoty jaki występuję tu jest niewyobrażalny. Aktorzy to znane twarze i do tego jedna z najgorszych polskich aktorek czyli Anna Mucha. Nie dziwię się, że ona gra tylko w "M jak miłość". Uważam jednak, ze są tu osoby, które wypadają od niej słabiej.


4. Bunkier strachu





Film stosunkowo niszowy ale pamiętam, że już od pierwszej sceny miałem złe przeczucia i im dalej w las tym było gorzej. myślę, że z grona tej dziesiątki to zdecydowanie najnudniejszy film do oglądania. Niby jakieś zdarzenia miały miejsca ale nie miały one żadnego sensu. Nie wiem kto wpadł na pomysł wpuszczenia do kin tego badziewia. Nie powiem Wam o czym ten film jest, bo nie mam zielonego pojęcia. Jeżeli chcecie się przekonać to dostępny jest na Canal + online.


3. "Niewidzialna wojna"





Patryk Vega o Patryku Vedze. Przez długie momenty zastanawiałem się czy to nie jest jakaś parodia albo żart, bo jeżeli reżyser by powiedział, ze TAK to oddałbym mu szacunek i powiedział: niezła robota. Niestety z wypowiedzi Vegi wynika coś zgoła odmiennego. To było na serio. Stopień absurdu i płytkości jaka płynie z ekranu jest niewyobrażalna ale była dwa (w zasadzie trzy) gorsze filmy.



2. "365 dni: Ten dzień", "Kolejne 365 dni"






Pewnie jesteście zaskoczeni, że dzieło Blanki Lipińskiej i Tomasza Mandesa nie zajęło pierwszego miejsca. Uznałem, ze wobec tego filmu nie było żadnych oczekiwań. Wszyscy wiedzieli czego się spodziewać i poprzeczka nie była wysoko zawieszona, natomiast projekt z pierwszego miał wszelkie papiery by być czymś wręcz wybitnym. Tutaj po staremu Massimo i Laura toczą swoje wojenki o błahostki. Wszystko sprowadzę się do tego, ze po prostu do siebie nie pasują, bo Laura jest zbyt wielką buntowniczką a Włoch nie cierpi sprzeciwu. Ta moja analiza zabrzmiała chyba zbyt głęboko. Ten film to totalna strata czasu i brak szacunku dla widza.


1. "Amsterdam"



Christian Bale, Margot Robbie, John David Washington, Rami Malek, Rober De Niro. Jak można mając takie nazwiska zawieść na całej linii? Ten film to koszmarny bałagan i zamieszanie od pierwszej sceny. Na miejscu wyżej wymienionych aktorów oddałbym swoje wynagrodzenie za udział w tym projekcie. To badziewie trwało ponad dwie godziny. Nic tu się kupy nie trzymało. Ludzie, którzy są odpowiedzialni za ten projekt powinni dostać dożywotniego bana na robienie filmów. To jest zbrodnia i skandal w biały dzień. Żałuję, że obejrzałem ten film. Niech nikomu nie przychodzi do głowy by go oglądać.

Komentarze

Popularne posty