Kryptonim Polska

 


W ostatnim czasie do kin coraz mniej ludzi chodzi na polskie filmy. Myślę, że taki film jak "Kryptonim Polska" może zmienić te tendencje. Reżyser Piotr Kumik postanowił zakpić sobie z aktywistów radykalnej prawicy. Dostaniemy tu drwiny ze słynnych urodzin Hitlera pod Białymstokiem czy nieudolnej próbie spalenia kukły Żyda. Organizacji ZMR przewodzi Roman (Borys Szyc), który próbuję kreować się na wielkiego lidera ale wychodzi mu to średnio. Pod sobą ma trójkę debili, którzy zrobią wszystko co on im każe. Na drugim biegunie jest dwudziestoletni Staszek, który jest powiązany rodzinnie z Romanem i pomaga mu w realizacji celów. Jednym z nich jest spalenie synagogi. Chłopak jednak nie jest tak radykalny jak reszta. 



Za sprawą ich znajomości poznaję dziewczynę, w której się zakochuję, no ale niestety ona ma poglądy lewicowe. Mamy tu spory zabawnych dialogów, świetny w roli radykalnego prawicowca jest Borys Szyc. Fabuła może nie jest szczególnie rozbudowana ale oglądało mi się to bardzo dobrze. Trochę miałem dysonans, gdy po 45 minutach lekkiej konwencji nagle wrzucane są sceny przemocy, trochę nie wiedziałem w jakim kierunku pójdą twórcy. Moim zdaniem jednak się wybronili, bo dawno nie widziałem podobnego filmu. Myślę, że jeżeli macie dystans do tych tematów to będziecie się świetnie bawić, choć obawiam się, że niewielu z Was do kina się wybierze, bo zbyt dużej akcji marketingowej w kontekście tego projektu nie widziałem. Uważam, że to świetna rozrywka i warto wybrać się do kina.





Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty