Wiking
Kolejna recenzja, w której moja opinia jest sprzeczna z tymi większości krytyków. Nie rozumiem fenomenu tej pozycji. Tak naprawdę jedyne co ten film ma to ładne zdjęcia i to, że ocieka brutalnością. Fabularnie nudny, aktorzy niewykorzystani. Ten film jest brudny i jak dla mnie odpychający a to co odwala się tu montażowo to jest jakiś kryminał. Znaczenia kilku przebłysków totalnie nie rozumiem.
Chciałbym zaznaczyć jednak, ze to nie jest jakiś katastrofalny film. Bardziej mam pretensję, że gość miał do dyspozycji rewelacyjną obsadę: Nicole Kidman, Ethan Hawke, William Dafoe czy Alexander Skarsgard i mając takie perły zmarnował szansę na coś wybitnego. Powiedziałbym, ze ten film to taka druga "Diuna" czyli świetnie wygląda ale fabularnie to dno. Ja jednak szukam ciekawych scenariuszy i wyrazistych postaci. Te drugie "Wiking" posiada ale jest to bardzo niewykorzystane. Po za tym ile ja już w życiu widziałem podobnych filmów? To już to "Wszystko wszędzie naraz" jest lepsze, bo tam jest jakiś zapach świeżości i aż roi się od szalonych pomysłów a tu totalna stagnacja.
Pewnie ktoś powie, że się zbyt czepiam, no ale nie mogę chwalić czegoś tylko dlatego, bo inni to robią a jest to wbrew mojej opinii. Zastanawiam się czy ludziom się ten film spodoba, bo mam wątpliwości. Zapewne fani kina historycznego i tych wszystkich seriali o wikingach będą zachwyceni a zwykły popcornowy widz może kręcić nosem. Ja kręcę nosem, bo w sumie nikomu nie kibicowałem, choć wiem, ze powinienem naszemu głównego bohaterowi, który pragnie zemsty na mordercy swojego ojca. Cały film to proces przygotowania do ostatecznej rozwałki. Mam wątpliwości czy można naszego biednego wikinga postrzegać jako pozytywną postać, no bo czy zabijanie jest dobrym sposobem na ukojenie cierpienia? Czy kodeks Hammurabiego to na pewno dobry pomysł? No ale w sumie to wpisało się w wartości jakie były wpajane młodym wojownikom. Nie będę nikomu odradzał seansu ale nie spodziewajcie się cudów.
Ocena: 6/10






Komentarze
Prześlij komentarz