W obronie syna (Defending Jacob)
Ostatnio postanowiłem zakupić Apple+. Trochę nie wiedziałem od czego zacząć. Dłużej się zatrzymałem na serialu, który swoją premierę miał prawie dwa lata temu. W roli głównej widzimy Kapitana Amerykę (Chris Evans). Uważam, że był to znakomity wybór. To samo tyczy się partnerki ekranowej Michelle Dockery. Historia skupia się na rodzinie, której 14- letni syn zostaję oskarżony o brutalne morderstwo rówieśnika.
Wydawać by się mogło, że takich historii już było setki i zazwyczaj toczyły się wokół określonego schematu i z łatwością dało się samemu dojść do prawdy. W tym przypadku mamy do czynienia z prawdziwym psychologicznym rollercoasterem. Z każdym kolejnym odcinkiem coraz bardziej wątpimy w niewinność chłopaka a im dalej w las tym bardziej wątpliwości się mnożą. Tylko jaki miałby mieć motyw nasz małoletni oskarżony? Czy niewinne docinki w szkole mogą doprowadzić do makabrycznej zbrodni? Chris Evans jest super i chyba każdy w tym serialu mu kibicuję, tylko czy jego wiara w niewinność syna jest uzasadniona? Czy to nie jest rodzicielska wiara i naiwność? Czy prawda nie będzie zbyt trudna do przełknięcia? Warto podkreślić, ze mężczyzna sam pracuję w prokuraturze i cały ten mechanizm prawny zna jak własną kieszeń, co dodatkowo utrudnia mu osąd sytuacji. Jeszcze bardziej rozdarta jest żona, która dopuszcza możliwość, że syn jest winny.
W ostatnim odcinku poznajemy prawdę ale nie jest ona jednoznacznie powiedziana, też pozostawia wątpliwości i to na pewno jest na plus. Trochę żałuję, że nie było dwóch odcinków więcej, bo uważam, ze można było wycisnąć z tej historii więcej mięsa. Znakomity w roli młodego oskarżonego jest Jaeden Martell. Możecie go kojarzyć z dwóch części "To" oraz świetnego filmu z Danielem Craigiem "Na noże". Myślę, że dla tego serialu warto wykupić abonament Apple+ bo to pozycja obowiązkowa dla fanów psychologicznych thrillerów a la "Zaginiona dziewczyna", choć ten serial nie jest aż tak wstrząsający jak tamten film.
Ocena: 9/10





Komentarze
Prześlij komentarz