Najgorsze filmy 2021 roku

 Dziś zajmę się tym co najgorsze oglądałem w 2021 roku. Wybór był niestety duży. Co do pierwszego miejsca nie mam wątpliwości, co do reszty miałem ból głowy. Jak pominąłem jakiś gówniany film to przepraszam ale mogłem zapomnieć.


10. Kosmiczny mecz: Nowa era




Największym pokrzywdzonym tego projektu jest koszykarz LeBron James. Pojawił się w produkcji która jest remakiem hitu lat 90-tych, w którym dzielił i rządził Michael Jordan. Nie był to wybitny film ale ze względów sentymentalnych trudno mi go krytykować. Natomiast odnowiona wersja jest totalnie bez wyrazu i pomysłu. Nie wiem kto pisał ten scenariusz ale może powinien zmienić zawód a to co dzieję w końcowej fazie filmu boli tak bardzo, że nie mogłem nie umieścić tego filmu w tym zaszczytnym rankingu.


9. Obecność 3: Na rozkaz diabła



Jestem wielkim fanem pierwszych dwóch "Obecności" ale to co się wydarzyło w trzeciej odsłonie bardzo mnie rozczarowało. Być może nie jest to tak zły film jak te umieszczone w rankingu, bo naprawdę mam duży orzech do zgryzienia ale wobec tego projektu moje oczekiwania były wielkie a dostałem przeciętny horror klasy B. Oprócz pary głównych bohaterów nic tu nie grało. Wolałbym by trzeciej części ani żadnej Annabelle już nie było.


8. After. Ocal mnie




Dla mnie to jest kopiuj wklej "Piędzięsięciu twarzy Grey'a'". Dwoje zabójczo w sobie zakochanych ciągle się kłóci a potem się godzi seksem i tak przez dwie godziny filmu. Fabuła koszmarna, postacie nudne, dialogi okropnie napisane a muzyka to brak słów. Aktorzy drewniani i irytujący. Głupotki co chwilę. Film dla nastolatek, może one kupują te bzdety?


7. Szybcy i wściekli 9



Nie mogło w rankingu zabraknąć naszych lotników za kółkiem. Tym razem poziom absurdu wszedł na taki pułap, że się zastanawiam czy to nie była parodia albo pastisz. Trochę się nie dziwię, że Dwayne Johnson nie chcę brać udziału w tym cyrku. Do dziś mam zagwostke czy znalazł się ktoś komu ten film mógł się spodobać? Napiszcie jeżeli macie odmienne zdanie.


6. Diuna



To wybór, który zapewne wielu zaskoczy ale mi ten film nie podszedł. Przegadany, za duża pompa, wszystko zbyt perfekcyjne. Bardzo podobne odczucia miałem po "Zielonym rycerzu" ale tam chociaż fabularnie coś interesującego się działo a tu straszne przynudzanie od początku do końca. Jedynie Rebecca Ferguson mi się podobała. Chalamet uchodzi za wielki talent a on tylko w dwóch filmach mi się podobał ("Tamte dni, tamte noce", " W deszczowy dzień w Nowym Jorku"). Pewnie jestem w mniejszości ale dla mnie film to totalna strata czasu.


5. Small World i Pitbull



Dwa filmy Vegi , które nie są tak złe jak "Botoks" ale nadal to straszne gówno. Nie wiem czy ktoś jeszcze nabiera się na to, ze nasz polski Tarantino zrobi wielki film? Ja mam dystans do tego, bo wiem czego się spodziewać i rzadko kiedy mnie coś zaskoczy. Doszedłem do takiej sytuacji, ze na filmach Vegi śmieję się więcej niż na komediach, bo poziom głupoty i absurdu jaki tam występuję jest niewiarygodny i trudno mi się opanować jak można było zrobić to tak źle? Vega potrafi. Za to szacun.


4. Old



Nie pamiętam czy pisałem o tym filmie ale miałem nieprzyjemność obejrzenia tego śmiecia. Sam początkowy koncept był ciekawy. Ludzie trafiają na tajemniczą wyspę i z czasem starzeją się w sposób niezrozumiały.  Fabuła jest koszmarnie nudna, to samo dialogi oraz postacie. Mam nadzieję, że nikt z Was nie będzie musiał tego oglądać.


3. Druga połowa




Nie mogło w rankingu zabraknąć naszego piłkarskiego filmu roku. Maciej Musiał na ekranie to zawsze powód do śmiechu albo zażenowania. Najbardziej drewniany polski aktor. Fabuła bzdurna, irytujące i nudne postacie. Nie oglądajcie tego gówna. Oprócz Pazury nic i nikt się tu nie broni. 


2. Wyspa fantazji



Film, którego możecie nie kojarzyć ale historia skupia się na postaciach (irytujących i mało intersujących), które przebywają na wyspę, która spełnia fantazję. Najciekawiej jest na ekranie, gdy postacie są poza wyspą, czyli kilka minut. Wszystko co jest potem to jakaś farsa. Wstydźcie się, że wpuściliście taki film na ekrany kin. Nie było jednej dobrej sceny w tym film. Nie mówiąc już o postaciach. Zero pomysłu.


1. The End



Tomasz Mandes jest postacią niesamowitą. Sztuką jest robić tak fatalne filmy. Niedawno były "365 dni". Co prawda laury za tamten film zbierała Blanka Lipińska ale to co zrobił w tym koszmarnym filmie to już tylko jego zasługa. Film o niczym. Głupkowaty, fatalnie napisany. Ciekawe komu Pan Mandes dał w łapę, że wpuścili go na ekrany kin. Mam nadzieję, że pojawi się on kiedyś na Netflixie bo niech ludzie dowiedzą się jak wielkim mistrzem kina paździerzowego jest Tomasz Mandes






Komentarze

Popularne posty