355
Za tymi tajemniczymi liczbami kryję się amerykański thriller szpiegowski z kobietami na czele. Patrząc na obsadę to naprawdę można było oczekiwać czegoś ciekawego i jakościowego. Jessica Chastain, Penelope Cruz czy Diane Kruger. Nie powiem bym wyszedł rozczarowany z seansu ponieważ mimo tych nazwisk nie miałem oczekiwań i poszedłem na ten film z czystą głową, ale trudno mi nie kręcić nosem. Momentami bawiłem się nieźle. Zwłaszcza w końcowej fazie filmu, bo początkowa faza jakoś mnie nie porwała. Aktorsko jakoś nikt mnie szczególnie nie zachwycił. No może jedynie ta Lupita Nyong'o jakoś się wybijała poza przeciętność
Akcja skupia się na małym urządzeniu, który może doprowadzić do III wojny światowej. Każda z czterech postaci pochodzi z zupełnie innych kręgów kulturowych ale łączy je wspólny cel, Stara jak świata historia. Widzieliśmy to już setki i z tego też składa się ten film. Nie ma tu nic zaskakującego. Taki typowy przeciętniak, który powinien wejść na Netflixa. Byłby całkiem niezłą propozycją na weekendowy wieczór. Brakuję mi trochę chemii między postaciami. Jakby każda z aktorek dostała zadanie by zagrać sztywno daną scenę i koniec kropka.
Czuję się trochę jak po "Eternals". Z jednej strony trochę mi się podobało ale z drugiej trudno jest mi rozmyślać o tym film i się nim emocjonować. Nie była to strata czasu ale raczej nie miałbym ochoty tykać go ponownie. Jeżeli lubicie banalne i efekciarskie thrillery to możecie śmiało pójść ale jeżeli oczekujecie czegoś więcej to raczej omijajcie kino z daleka.
Ocena: 5/10


Komentarze
Prześlij komentarz