Spider-Man: Bez drogi do domu



Przeczytałem w internecie kilka recenzji najnowszego "Spidermana" i mam wrażenie, że pisali ją fani marvelowskich komiksowych bohaterów, którzy są totalnie zaślepieni tym przytupem i pompą jaka charakteryzuję te filmy. Mnie początkowa godzina straszliwie nudziła, jakoś fabuła mnie nie niosła za bardzo. Czekałem aż wydarzy coś przełomowego i interesującego. Pojawiło się coś takiego ale nie będę spojlerował, więc sami musicie się domyślić o czym piszę. Mam jednak wrażenie, że potencjał tego wątku nie został wyciśnięty odpowiednio. Oczywiście po raz kolejny twórcy chcieli być zabawni i błyskotliwi. Swoją drogą nie wiem kto pisał te dialogi? Ta osoba powinna stracić pracę i już nigdy nie wracać. Dawno nie widziałem tak nudnych i nijakich partii dialogowych. 



Wiem, że wielu ludzi uwielbia Toma Hollanda. Nie należę do tego grona, uważam, ze on do roli błazna pasuję doskonale ale poważniejsze i bardziej dramatyczne sceny to nie jego klimat. Zendaya jest super ale jak dla mnie za mało jej tu jest. Bardzo fajny jest Doctor Strange. Kolega pajączka również daję radę. Co do innych aktorów to nie bardzo mogę coś powiedzieć, bo musiałbym Wam zaspojlerować. Trochę sobie ponarzekałem to teraz powiem o czymś pozytywnym. 




Bardzo mi się podobało zakończenie. Swoją drogą każde zakończenie "Spidermana" było do tej pory świetne. Wolałbym jednak by postać pajączka została już zakopana w grobie, bo nie wiem czy mam ochotę po raz setny oglądać to samo tylko z jeszcze większą pompą. Ta część uderza w trochę sentymentalnego widza. Nie ukrywam, że mnie bardziej kręcił Tobey Maguier jako Spiderman i filmy z jego udziałem a niekoniecznie te obecne. Za dużo jest w nich zabiegów pod publiczkę by zaimponować widzowi. Ja jednak chcę zobaczyć autorską wizję reżysera a nie działania nadzianych producentów, którzy robią wszystko by odbiorcy się podobało. Dla mnie to kolejny odgrzewany kotlet dla kasy i nawet kilka niezłych momentów tego nie zmieni.

Ocena: 6/10

Komentarze

Popularne posty