Żeby nie było śladów

 


Za każdym razem, gdy piszę się o polskim kandydacie do Oscara to nasza zakompleksiona mentalność mówi, że ktoś musiał stworzyć arcydzieło. Za film o tragicznym i śmiertelnym pobiciu Grzegorza Przemyka na komisariacie odpowiada Jan. P. Matuszyński. Możecie kojarzyć to nazwisko głównie z takimi serialami jak "Król" czy "Wataha".




 Pewnie zapytacie czy jego najnowszy film jest arcydziełem? Moim zdaniem jest "tylko" bardzo dobrym filmem. Tak naprawdę zarzuty jakie mam są kosmetyczne. Uważam, ze w pewnym momencie nastąpił przestój i kilka razy zaziewałem. Po za tym nie podobał mi się nikły udział ścieżki dźwiękowej. Uważam, ze w Najmro była ona lepsza. Ponadto Grzegorz Przemyk pojawia się na początku i jakoś nie wzbudził mojej sympatii. Powiem wręcz, że nie tęskniłem za tą postacią. Mam też problem z jego matką. Wkurzała mnie ta postać. Nie lubię jak postać z założenia pozytywna mnie irytuję. No chyba, że Grzegorz Przemyk i jego matka rzeczywiście tacy byli? Teraz będę już tylko chwalił, bo jest za co. 



Znakomite kreację aktorskie Tomasza Ziętka, Jacka Braciaka czy Więckiewicza, który grał samego generała Kiszczaka. Dla mnie jednak wszystkie te kreację przyćmiewa Aleksandra Konieczna, która w roli prokurator Wiesławy Bardon jest rewelacyjna. Dawno nie widziałem czegoś tak przekonującego w polskim kinie. Myślę, że dla większości widzów historia, którą zobaczą będzie czymś co śledzili za pośrednictwem mediów i nie zaskoczy ich zbyt wiele. Można powiedzieć, ze jest to film o grzeszkach ekipy Jaruzelskiego. W tym przypadku o jednym drobnym, bo w filmie odsunięty prokurator całkowicie słusznie zauważa, że to oni sami stworzyli kult Grzegorza Przemyka, bo wystarczyło zamknąć kilku milicjantów i nie byłoby takiego halo. 




Przed seansem miałem lekką obawę ze względu na długość filmu, bo trwa ponad 2,5 godziny. Na całe szczęście nie odczułem tego, bo z wyjątkiem kilku przestojów seans mi się nie dłużył. Jakiś czas temu sukces w naszym kraju odniósł film o Tomaszu Komendzie. Który z nich jest lepszy? Na mnie osobiście film Matuszyńskiego wywarł mniejsze wrażenia ale to moja osobista opinia. Czekam na Wasze wnioski.


Ocena: 8/10

Komentarze

Popularne posty