Nie oddychaj 2
Pamiętam do dziś film, którego sequel jest obiektem dzisiejszej mojej analizy. Główny bohater jest postaciom fascynującą, która balansuję między superbohaterem a potworem. W pierwszej części nasz ślepy emerytowany żołnierz był ofiarą napadu młodych złodziei. Miałem ciary oglądając tamten film jak to biedny ślepiec broni swojego domu. Z czasem okazało się, że mężczyzna z powodu samotności mocno oszalał i dopuścił się skandalicznie niemoralnych czynów.
W drugiej części obserwujemy starca, który wychowuję małoletnią dziewczynkę izolując ją od świata niczym Josef Fritzl swoją wielokrotnie gwałconą przez niego córkę. Choć to nieco inna forma zamknięcia. Nie trudno się domyślić, że tym razem ponownie znajdą się przestępcy, którzy lekceważąc ślepca napadają na jego domostwo. Ci, którzy widzieli pierwszą część zapytają: czy sequel jest lepszy? Myślę, że nie, bo idąc na pierwszą nie miałem żadnych oczekiwań a to co obejrzałem urwało mi jaja, natomiast przed kontynuacją miałem oczekiwania.
To co łącza oba filmy to fakt, że nie ma tu szufladkowania postaci na dobre i złe. Tu każda postać ma coś za uszami i nie do końca wiadomo komu powinniśmy kibicować. Uwielbiam takie zabiegi w filmach. Chcę takich emocji. Największym plusem obu filmów jest znakomity mroczny, niepokojący klimat. Nie ma tu przeciągniętych scen dialogowych. Stephan Lang swoim mrokiem ciągnie film od początku do końca. Nie jest to może produkcja, o której długo będziecie myśleć, ale na pewno nie przejdziecie wobec niej obojętnie. To bardzo dobry thriller rozrywkowy. Polecam na wieczorny wypad.
Ocena: 7/10





Komentarze
Prześlij komentarz