Czarna owca

 




Często słyszę: polskie kino jest do d... i dlatego unikam go w kinie. Ja się nie podpisuję pod tym, bo perełki się zdarzają. Dziś na przykład opowiem o jednej z nich. Patrząc na nazwiska w obsadzie można było mieć nadzieję, że to nie będzie kolejny film do zapomnienia zaraz po seansie. Arek Jakubik kojarzy się ze smacznymi projektami. Właśnie on robi ten film od początku do końca. Fantastyczna jest również trochę niedoceniana w naszym kraju Magdalena Popławska. 



"Czarna owca" opowiada losy rodziny Gruzów. Te nazwisko idealnie odzwierciedla ich sytuację. Ich życie sypię się na całego. 25-letni Tomek jest youtuberem, którego kariera się rozwija i dostaję propozycję ze Stanów by rozwijać swój projekt na większą skalę. Chłopak ma również dziewczynę, której nie pasuję jego brak dojrzałości. Z tego tytułu okażą się komplikację nie do przeskoczenia. Małżeństwo Gruzów również przechodzi kryzys, bo Magda uświadamia sobie, że ma lesbijskie zapędy i postanawia powiedzieć o tym przy rodzinnym spotkaniu. 




Bardzo przyjemnie ogląda się ten film, bo jest słodko-gorzki w swoim przesłaniu. Satyra mija się z poważnymi życiowymi dylematami. Gra aktorska na każdym polu jest na wysokim poziomie. Dialogi również są w porządku. Jedyny zarzut jaki mam to do zakończenia, bo jest ono zbyt cukierkowe i oczywiste. Mogli się scenarzyści bardziej postarać. Ta część filmu znacznie obniżyła moją końcową ocenę. 




Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty