Escape Room: Najlepsi z najlepszych
Robiąc ten wpis jestem na świeżo po seansie i muszę wyrzucić z siebie wszystko co we mnie siedzi bo mam spory dysonans. Idąc na ten sequel byłem świadom na co idę i co mnie czeka. Trochę jak na slasherze. Tu jednak nie mamy z tym do czynienia, bo seryjnym mordercą jest jakaś korporacja, której głowy nie poznajemy. Skąd mój ambiwalentny nastrój? Ponieważ naprawdę się dobrze bawiłem. Zaskoczyła mnie może nie tyle konwencja ale to jak mało tu było przestojów. Ten film momentami jest taką jazdą bez trzymanki jak "Mad Max". Oczywiście dostrzegłem kilka niedociągnięć ale je wybaczam, bo jestem świadom, że tego filmu nie zrobił Tarantino, dla którego każdy niuans jest istotny.
Historię rozpoczyna trailer Escape Roomu, który przeżyła młoda czarnoskóra dziewczyna i poznajemy początkowo jej losy po traumie. Trwa to krótko, bo główna bohaterka wkrótce ponownie trafia do labiryntu zagadek i musi to piekło przechodzić po raz kolejny. Tym razem do gry trafiają prawdziwy kozacy. Ludzie, którzy wygrali walkę o przetrwania. Zazwyczaj w tych logicznych zagadkach uczestnicy byli tumanami i tylko jedna, góra dwie osoby miały w sobie duszę detektywa. W tym przypadku mamy sześć takich osób i rozwiązywanie tych zagadek przychodzi im stosunkowo łatwo. Końcówka sugeruję, ze zbyt łatwo. W trakcie seansu odczuwałem niedosyt, że tak mało twórcy nam mówią o głównej bohaterce. Chciałbym mieć możliwość polubienia jej a tak to nie czułem się emocjonalnie z nią związany. Z automatu zostaję nam narzucone kibicowanie dziewczynie.
Ciekaw jestem ile scen z filmu wycięto, bo moim zdaniem trochę za dużo. Jeżeli chodzi o aktorstwo to ciężko coś powiedzieć, bo nie bardzo było tam coś grać. Nie ma tam zbyt wielu długich ujęć. Montaż prawie jak u Vegi. A końcówka to już w ogóle jest coś trudnego do ogarnięcia. Scena w samolocie, która sugeruję, ze doczekamy się kontynuacji. Ewidentnie był to zabieg a la z komercyjnych horrorów, gdzie ostatnia scena zawsze musi podnieś nam ciśnienie. Uważam, że jeżeli lubicie lekką niewymagającą rozrywkę to powinniście to obejrzeć, bo to takie typowe popcornowe kino ale w tym przypadku nie należy uznać tego za obelgę.
Ocena: 6/10





Komentarze
Prześlij komentarz