Ciche miejsce 2

 


Do dziś pamiętam, gdy poszedłem do kina na film "Ciche miejsce". Byłem wtedy w mocno sennym nastroju i po kilku minutach zdałem sobie sprawę, że film, który obejrzę nie pozwoli mi wyjść z tego stanu. Dlatego mój odbiór był mocno ambiwalentny. Nie zmienia to faktu, ze doceniałem innowacyjny pomysł z tą wielominutową ciszą. Wielce wyczekiwany był sequel tego projektu. Sam z ciekawością poszedłem, bo byłem ciekaw co reżyser John Krasiński wymyśli. Powiem Wam, że to co obejrzałem zdecydowanie bardziej podobało mi się niż to czego doświadczyłem przy okazji pierwszej części. 



Powiedziałbym, że ten film długimi momentami przypomina pod względem napięcia "Mad Maxa". Taka prawie dwu godzinna jazda bez trzymanki. W drugiej części przebywamy ponownie z czteroosobową rodziną, który musi uciekać przed tajemniczymi potworami, które reagują na każdy dźwięk. Dlatego nadal muszą pozostawać w absolutnej ciszy a przecież to bardzo trudne. W filmie objawia się potencjał młodej głuchoniemej dziewczyny, która ma głowę pełną pomysłów i jej niepokorność prowadzi całą rodzinę do wielkich problemów, choć moim zdaniem to właśnie ona jest najjaśniejszym punktem aktorskim w filmie. 



Nie można powiedzieć by był to klasyczny monotematyczny horror. Raczej nazwałbym go kinem grozy z domieszką science fiction. Bynajmniej nie należy tego traktować jako wadę. Nie należy również zapomnieć Emily Blunt, która wypada bardzo przekonująco. Przeczytałem, że planowana jest trzecia część i myślę, że jest to w pełni uzasadnione, bo  kilka wątków nie zostało jeszcze pozamykanych. Zastanawiam się w jakim kierunku Krasinski pójdzie przy okazji kolejnego sequela ale zapewne wybiorę się do kina w tym 2023 roku. Wam polecam póki co obejrzenie "Cichego miejsca 2".




Ocena: 8/10

Komentarze

Popularne posty