Sexify

 


 Temat seksu w polskiej kinematografii nadal jest tabu. Dlatego też takie projekty jak "Sexify" są jak Mikołaj w środku lata. Miałem szereg obaw, gdy zobaczyłem o jakiej tematyce twórcy opowiedzą. Bardzo dobrym posunięciem było postawienie na młodych obiecujących i jeszcze nieznanych aktorów. Trójka dziewczyn jest fantastyczna, mimo, ze każda z nich jest zupełnie innym charakterem Jedna z nich to typowa świętoszka, która ma nawet opory by powiedzieć słowo: seks. Druga to katoliczka, która ma chłopaka, z którym planuję wspólną przyszłość. Dziewczyna ciągle jednak nie jest zdecydowana czego chce od życia. Trzecia to typowa imprezowa dziewczyna, która ma bogatego tatusia, z którym wiecznie się kłóci. Wszystkie trzy łączy wspólny projekt o kobiecym orgaźmie.



 Za kamerą Piotr Domalewski, który do tej pory polskiemu widzowi może się dobrze kojarzyć. Zwłaszcza po genialnej "Cichej nocy". Początkowe odcinki, które on wyreżyserował są najlepsze. Te późniejsze już są nieco słabsze. Trochę nierówny jest ten serial. Ma wszystko by odnieść sukces: znakomitych aktorów, oryginalny scenariusz, genialną ścieżkę dźwiękowa. Tylko mam wrażenie, że z czasem zabrakło pomysłu jak pociągnąć niektóre wątki dalej.




 Przyznam jednak, ze bawiłem się na tym serialu przednio. Netflix dał radę po raz pierwszy od niepamiętnych czasów. Chciałbym podkreślić na koniec znakomity drugi plan. Cezary Pazura jako ojciec zepsutej dziewczyny jest świetny. Małgorzata Foremniak jako matka również sprawdza się doskonale. To samo można powiedzieć o innym starym wyjadaczu czyli Zbigniewie Zamachowskim. Ciekawe czy będzie drugi sezon?  Wolałbym by jednak nie, bo takie projekty na raz są ok ale potem tylko słabną jakościowo.




Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty