Hunters

 


Jeszcze kilka lat temu dla aktorów hollywoodzkich wielką ujmą był udział w serialach, bo przecież liczy się tylko duży ekran. Dziś sytuacja się odwróciła i trend zmierza w kierunku, w którym duży ekran przejdzie do lamusa. Jednym z przykładów tej tendencji jest udział w serialu "Hunters" samego Ala Pacino.



 Niedawno wykupiłem sobie abonament na platformę Amazon i na niej właśnie odnalazłem te propozycję. Jeżeli jesteście fanami Tarantino i "Bękartów wojny" to ta propozycja przypadnie Wam do gustu. Dialogi są krwiste, satyra duża ale nie jest to taka bezlitosna czarna komedia, pojawia się tu dużo wątków dramatycznych zwłaszcza takich a la kino wojenne, gdzie dobro nigdy nie wygrywa. Moim zdaniem, gdy serial uderza w te melodramatyczne klimaty to traci na wyjątkowości.



 Mamy tu do czynienia z łowcami nazistów. Bandzie przewodzi sam Al Pacino. Okazało się, że wielu oprawców z Aushwitz przeżyło, ma się dobrze a co więcej pragnie po latach dokończyć dzieła. Mają swojego mordercę, który idealnie wpisuję się w obraz polskiego ONR-owca taki jaki prezentują lewicowe media w Polsce. Zresztą właśnie postacie są w tym serialu najbardziej frapujące. Zarówno po jednej jak i drugiej stronie. Już dawno nie widziałem propozycji z tyloma interesującymi personami. 



Oglądam obecnie "The Boys" i tam również następuję podobne zjawisko. Przeczytałem opinię w internetach, że "Hunters" to taka mieszanka Tarantino i kina klasy B. Trudno z taką opinią polemizować. Serial liczy sobie 10 odcinków i każdy trwa ponad godzinę i tak na dobrą sprawę po ostatnim chciałoby się obejrzeć już kolejny. Uważam, że gdyby twórcy poszli w większe jaja to wyszłoby jeszcze lepiej. Przyznam, ze zakończenie zwaliło mnie z nóg. Oczywiście otrzymywaliśmy pewne sugestię ale nie sądziłem, że takiej puenty doświadczę. Nie powiem by była to wybitna rola Pacino ale ogląda się go dobrze i nie przeszkadza. Mam nadzieję, ze szybko doczekam drugiego sezonu bo przecież naziści ciągle są na ulicach.




Ocena: 8/10

Komentarze

Popularne posty