Good Girls



Ostatnio na Netflixie pojawił się trzeci sezon serialu "Good Girls". Przyznaję, że poprzednich dwóch nie widziałem, więc uznałem, że warto zapoznać się z nimi. Było warto. Szkoda tylko, ze twórcy osiedli na laurach i tak koncertowo zepsuli trzeci . Odnoszę wrażenie, że coś tam musiało w trakcie zdjęć pójść nie tak. Zacznę od tego co powoduję, że dwa pierwsze sezony oglądało się fenomenalnie. Znakomite kreacje aktorskie. Zwłaszcza wcielająca się w rolę pani domu Christina Hendricks. Pokazuje tu prawdziwy wachlarz kobiecych oblicz. Na co dzień porządna do bólu wierna żona i matka. Po za domem kobieta, która uczy się fachu gangsterskiego. 



Wszystko zaczyna się od niespodziewanego napadu na bank przez trójkę kobiet, które nie są w stanie sprostać codziennym wydatkom. Działa to jak narkotyk. Jak raz spróbujesz to trudno przestać. Kobiety da się lubić. Drugi plan również daję radę. Świetne dialogi, zawrotna akcja. Przecierałem oczy ze zdumienia jak można było tak świetnie to zrobić. Tym większy żal odczuwam po trzecim sezonie, który jest śmiertelnie usypiający. Za dużo nowych  wątków i postaci. W pewnym momencie już totalnie nie nadążałem za wydarzeniami. Do tego uśmiercenie jednej z ważniejszych postaci. Na końcu sezonu objawia się wątek, który daję nadzieję, ze czwarty będzie lepszy od poprzedniego.



 Nie chciałbym jednak Was zniechęcać do tej propozycji, bo naprawdę te pierwsze sezony są tak fenomenalne, że jest to pozycja obowiązkowa. Znakomita rozrywka dla całej rodziny i nie tylko. Według mnie postać grana przez Christine Hendricks powinna być jeszcze istotniejsza i to na niej powinni twórcy oprzeć całkowicie zapowiadany czwarty sezon. Rewelacyjna jest jej relacja z gangsterem Rio. Między tą dwójką jest prawdziwa chemia. Chciałoby się by tylko sceny z ich udziałem tworzyły cały serial. Mimo wielkiego rozczarowania najnowszymi odcinakami z wielką niecierpliwością czekam na kontynuacje, bo tam ciągle jest potencjał do wykorzystania. 




Ocena: 8/10

Komentarze

Popularne posty