Wielka (The Great)
Nie wszystko jednak w tym projekcie jest dobre. Moim zdaniem obsadzenie w roli Katarzyny Wielkiej Elle Fanning było złym pomysłem. Dla mnie ona jest totalnie nijaka o jednowymiarowym wyrazie twarzy. Na zupełnie innym biegunie jest natomiast Nicholas Hoult, który jest największą gwiazdą tego projektu. Każda scena z nim jest fantastyczna i chciałoby się by to on był głównym bohaterem. Mężczyzna jest totalnym zaprzeczeniem postaci z filmów historycznych, dla których liczył się tylko Bóg, honor i ojczyzna. Dla Piotra liczyło się tylko zaspokojenie potrzeb seksualnych i władza. Nie uchodzi on tutaj jako pozytywna jednostka ale moim zdaniem ten serial bez niego nie zasłużyłby na to bym tu o nim napisał.
Uważam, że gdyby w roli Katarzyny postawiona na kogoś z większą charyzmą i osobowością to byłby to fenomenalny pojedynek na ekranie o to kto wypadł lepiej. Z całą pewnością nie każdy kupi taką przepełnioną absurdami konwencje ale moim zdaniem warto się z tym zapoznać i bynajmniej nie dla wartości edukacyjnych. Przyznam, ze już dawno na żadnym serialu tak często się nie śmiałem. Ten co pisał dialogi nie miał żadnych zahamowań. Moim zdaniem twórcy zrobi błąd dzieląc serial na 10 odcinków, bo były momenty, ze czułem lekkie znużenie. Nie zmienia to jednak faktu, ze dla kreacji Nicholasa Houlta warto ten serial obejrzeć.
Ocena: 7/10





Komentarze
Prześlij komentarz