Ucieczka
Gdybym miał napisać o każdym serialu, który obejrzałem na dystansie 2 miesięcy to wyszłoby z pięćdziesiąt. Założeniem tego bloga jest jednak pisanie o tym na czym warto dłużej się zatrzymać, więc staram się spełniać obietnicę dlatego też napiszę dziś o propozycji, która mieści się przynajmniej w trójce najlepszych seriali jakie obejrzałem w tym roku.
"Ucieczka" to serial lekko opowiedziany na tematy, które są poważne i w innej konwencji zostałyby uznane za mocne. Mamy tu dwójkę bohaterów (mężczyzna i kobieta), którzy za dawnych czasów uczyli się razem i mieli ku sobie. Ta relacja od początku jest niejasna. Kobieta ma męża i dziecko, zaś mężczyzna jest karierowiczem, który zmierza ku upadkowi. Ich spotkanie nie jest przypadkiem, bo lata temu obiecali sobie, że jak jedno z nich napiszę sms o treści "RUN" to wtedy spotkają się i spędzą cały dzień ze sobą i postanowią co będzie dalej. Taki dzień nastąpił i jesteśmy świadkami wielu mocno absurdalnych zdarzeń. Tylko do czego ma to zmierzać?
Do tej pory udostępnione zostało pięć odcinków i przyznam, ze jedynym zastrzeżeniem jakie mam do tej propozycji jest fakt, że odcinki trwają około 25 minut. HBO GO mogło zrobić choćby jak Netflix z "Ostatnim tańcem". Platforma co tydzień publikuję dwa odcinki o legendzie NBA. Dziś były kolejne i już nie mogę się doczekać kolejnego poniedziałku. Jeszcze dwa miesiące temu piątek był wyczekiwanym przeze mnie dniem, bo były premiery kinowe a teraz sami wiecie jak jest.
Wracając jednak do meritum. Znakomite w "Ucieczce" jest aktorstwo. Widać chemie między dwójką bohaterów. Rewelacyjnie napisane są te postacie. Zresztą dialogi również są na wysokim poziomie. Największym atutem tej propozycji jest jednak nieprzewidywalność zdarzeń. To co się wydarzyło w dzisiejszym odcinku totalnie mnie rozłożyło na łopatki. Nie wiem ile jeszcze będzie odcinków ale mam nadzieję, że gdy sezon się zakończy to moja dzisiejsza opinia nie będzie na wyrost. Najbliższe moje wpisy będą dotyczyły takich seriali jak "The Eddy", "Już nie żyjesz" oraz "To wiem na pewno" czyli najnowszym serialu z Markiem Ruffalo (w podwójnej roli).
Ocena: 8/10





Komentarze
Prześlij komentarz