Kierunek:Noc



Przyznam, że dość spory szok przeżyłem zabierając się za nowy serial od Netflixa czyli "Kierunek: Noc", bo w początkowych napisach dostrzegłem polskie nazwiska.  Z całą pewnością wielu z Was kojarzy Tomasza Bagińskiego z jego krótkometrażowego filmu "Katedra", który lata temu dostał nominacje Oscarową. W tym momencie zacząłem nabierać przekonania, że może zobaczę coś co przytrzyma mnie przy ekranie. Drugi polski akcent to osoba Jacka Dukaja, który jest powieściopisarzem zajmującym się głównie tematyką science fiction. Notabene Bagiński projektuję okładki do książek Dukaja, więc pewnie dlatego te dwa nazwiska pojawiły się w jednym projekcie. Oboje pełnią tu funkcję producentów, czyli jak można przypuszczać mieli spory wpływ na fabułę. W ostatnim odcinku, w ostatniej scenie pojawia się także bardzo znany polski aktor. Oniemiałem sam jak zobaczyłem go na ekranie. Odcinków jest sześć, więc zapewniam Was, że nie będziecie cierpieć. Przyznam, że już dawno nie żałowałem, że dany serial się kończy. 




Akcja dzieję się głównie w samolocie czyli jednym z nielicznych miejsc na Ziemi, które są bezpieczne. Bohaterowie serialu uciekają przed słońcem, które ma śmiertelną moc. Nie znam się na tych tematach, więc nie będę tu się mądrzył. Nie ma tu głównego bohatera, jest kilka postaci, o których niewiele wiemy, ale są bardzo interesujące i mają też wiele na sumieniu, co prowadzi do wielu spornych sytuacji zwłaszcza, gdy w jednym pomieszczeniu znajdzie się trójka samców alfa. 
"Kierunek: Noc" jest projektem wielonarodowościowym. Bohaterowie mówią po angielsku, francusku,rosyjsku a nawet przeklinają po polsku. To jest aspekt, który dodaję smaku, bo naprawdę na tym serialu nie zaśniecie, nie ma tu większych przestojów. 



Postacie są tak wątpliwe moralnie, że trudno stwierdzić, które z nich jest po dobrej, a które po złej stronie mocy. To indywidualny wybór odbiorcy, komu kibicuję. Nie jest to jakiś wybitny serial ale nie mam serca by napisać o nim coś negatywnego, bo miło spędziłem przy nim czas i oby więcej polaków w międzynarodowych projektach. W obsadzie nie ma znanych aktorów (z wyjątkiem polskiego) ale to nie ma żadnego znaczenia bo jak fabuła jest dobrze skonstruowana to inne aspekty można zakamuflować jeżeli są nieidealne. Oby więcej takich projektów Netflixie. 





Ocena: 8/10

Komentarze

Popularne posty