Outer Banks



Jestem w lekkiej depresji. Nie ma już czego oglądać na Netflixie. Rozważam zakupienie HBO GO dla trzeciego sezonu "Obsesja Eve". Na ratunek przybył dziś serial o tajemniczym tytule "Outer Banks". Niewiele wskazywało na to, że może być to ciekawy projekt. Na przestrzeni miesiąca obejrzałem tyle seriali ile normalnie oglądam w kinie filmów czyli coś w granicach 15-20. Nie wiem na ile poprzeczka oczekiwań spadła wobec projektów artystycznych, bo coraz trudniej jest mnie zaskoczyć. Nie powiem by dziś opisywany serial podchodził pod wybitny ale ma swoje momenty i oglądało się go bardzo dobrze.



Największym jego atutem jest brak tzw. zapychaczy. Chodzi tu o sekwencje i wątki wklejone na siłę. Ponadto dużym plusem są postacie. Nie można powiedzieć by były one jakoś szczególnie rozwinięte ale dają się lubić. Najlepszym przykładem jest tu wątek miłosny. Wbrew pozorom wcale nie łatwo jest spowodować by widz kibicował głównemu bohaterowi i jego drugiej połówce. W tym przypadku od początku z całego serca kibicowałem by ten wątek zakończył się happy endem. Akcja skupia się na czwórce przyjaciół, którzy pochodzą z innych światów, ale to nie przeszkadza by byli zgraną paczką. Każde z nich zmaga się z jakimś balastrem. Najbardziej jednak skupiamy się wokół historii Johna B, który niedawno stracił ojca i okoliczności jego śmierci pozostają dla niego zagadkowe. Chłopak zmaga się nie tylko z traumą śmierci najbliższej osoby ale również z tym jaka czeka go przyszłość? Jedyne co ma to trójkę oddanych przyjaciół. Sytuacja zaczyna nabierać coraz to większych rumieńców, gdy bohaterowie odkrywają obecność drogocennego skarbu. Brzmi trochę jak "Indiana Jones" dla młodzieży, ale wbrew pozorom ten wątek wcale nie okazuję się najistotniejszym. 



Serial liczy sobie 10 odcinków i jak wspominałem powyżej, nie dłuży się. Nie powiedziałbym, ze jest to serial stricte przygodowy. Znajdziemy tu klimaty komediowe, kryminalne czy  a la "Beverly Hills 90210". Jedyna rzecz, która trochę jest uwierająca to fakt, że główni bohaterowie są szesnastolatkami, a gdy spojrzymy na to jak wyglądają to żaden z nich nie pasuję wizualnie do tej metryki. Z całą pewnością nie jest to serial, który Was powali na kolana ale myślę, że oglądając go nie będziecie kręcić nosem.

Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty